„Jest podejrzany o to zabójstwo". Nowe informacje po egzekucji w Białej Podlaskiej
Szef MSWiA Marcin Kierwiński oraz minister koordynator Tomasz Siemoniak przedstawili nowe fakty w sprawie egzekucji w Białej Podlaskiej. Zatrzymany rano mężczyzna jest podejrzewany o bezpośrednie oddanie strzałów do Simona Skrepeckiego. Służby oficjalnie badają wątek udziału obcych państw i ujawniają, że zamordowany artysta wcześniej odmówił przyznania ochrony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zatrzymania podejrzanego o zabójstwo Simona Skrepeckiego.
- Dlaczego rozważany jest udział obcych państw w zabójstwie.
- Co podejrzany mógł uczynić przed zabójstwem w Białej Podlaskiej.
- Które służby ostrzegały Simona Skrepeckiego przed niebezpieczeństwem.
Zabójstwo w Białej Podlaskiej. Nowe informacje
Od rana w czwartek docierają do nas nowe informacje ws. zabójstwa, czy też egzekucji, do której doszło w Białej Podlaskiej. Zginął tam 44-letni Simon Skrepecki - artysta znany z otwartej krytyki wobec Kremla i działań obecnych władz Rosji.
Po godzinie 13:00 rozpoczęła się konferencja prasowa z udziałem szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. - Mówimy o dużym sukcesie naszych służb. We wczesnych godzinach porannych policja ujęła osobę podejrzaną o zabójstwo, które wstrząsnęłyą całą Polską - powiedział.
- Rozwiewając wszelkie wątpliwości, to jest osoba, która jest podejrzewana o dokonanie tego zabójstwa. Trwają z nią czynności procesowe - powiedział szef MSWiA. Wciąż jednak nie jest pewne, że to on jest odpowiedzialny za egzekucję. Wcześniejsze nieoficjalne doniesienia sugerowały, że był on tylko kierowcą i to nie on pociągał za spust.
Mężczyzna mógł popełnić inne przestępstwa
Marcin Kierwiński dodał, że zatrzymany jest typowany przez policję także do innych przestępstw, do których doszło w Polsce jeszcze w 2022 roku. - Podkreślam to, żebyśmy mieli świadomość, że mamy do czynienia z osobą, która jest powiązana ze zorganizowaną przestępczością - powiedział. Dodał, że obecnie trwają czynności, których celem jest ustalenie, kto był zleceniodawcą tego zabójstwa.
Wypowiedź szefa MSWiA zdaje się potwierdzać nieoficjalne doniesienia, do których dotarł reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, a które wskazują, że to właśnie zatrzymany dziś mężczyzna oddał pięć strzałów, zabijając tym samym 44-letniego Rosjanina.
Siemoniak: Badamy wątek udziału obcych państw
Głos zabrał też minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. - Natychmiast po zabójstwie policja i ABW podjęły intensywne czynności, o których dla dobra śledztwa nie informowaliśmy. Dzięki szerokiej analizie i zeznaniom świadków możliwe było wytypowanie i zatrzymanie podejrzanego - powiedział.
- Wątek udziału obcych państw, obcych służb, będzie w tej sprawie badany. Bardzo poważnie zakładamy taki scenariusz, dlatego prokuratura i służby będą dokładnie badać, jak doszło do morderstwa obywatela innego państwa - dodał Tomasz Siemoniak.
Poinformował też, że zarówno policja, jak i ABW wielokrotnie zwracały się do zabitego 44-latka, sugerując mu, że z uwagi na charakter swojej działalności grozi mu niebezpieczeństwo i może potrzebować ochrony. - Niestety dla siebie, z tej propozycji nie skorzystał - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET