`

„Jestem czyściochem”. Kampania Fundacji Mushika zmienia spojrzenie na dzikie szczury

Informacja prasowa
3 min. czytania
31.03.2026 09:53
Obserwuj nas na Google

Inteligentne, empatyczne i czystsze, niż nam się wydaje. Fundacja Mushika rozpoczęła kampanię, która obala krzywdzące mity na temat szczurów wolno żyjących i proponuje etyczne metody deratyzacji.

Poprzez obalanie stereotypów kampania przywraca wykluczonym gryzoniom prawo do szacunku ze strony człowieka. Hasło przewodnie akcji bazuje na słowie „Jestem…”, które nadaje szczurom podmiotowy status.

W ten sposób Fundacja Mushika przesuwa narrację z uprzedmiotowienia na prawo do istnienia. Umożliwia zwierzętom opowiedzenie o sobie z użyciem naukowych faktów, a ludziom pomaga odkryć prawdziwą i mniej znaną stronę tych gryzoni.

Przykład? „Jestem czyściochem, spędzam na myciu się nawet 40% mojego dnia” – m.in. na taką i podobne informacje można natknąć się w artykułach, social mediach, a wkrótce także w przestrzeni Wrocławia i Warszawy.

Gatunek zasługuje na szacunek

Na stronie akcji jestemszczurem.pl Fundacja Mushika opublikowała unikalny raport z badań poświęconych szczurom wolno żyjącym.

„Nieznani mieszkańcy miasta” to pierwsza tego typu publikacja w Polsce. Jej autorkami są naukowczynie i prawniczki. Przedstawia informacje na temat szczurów, które dla wielu mogą być zaskakujące. Można dowiedzieć się m.in. o ich wrażliwości, empatii wobec innych, wysokiej inteligencji oraz silnie wykształconych zachowaniach rodzinnych.

To obraz całkowicie różny od krzywdzącego wizerunku wyłącznie inwazyjnego szkodnika, który stoi u podstaw często nieskutecznych metod kontroli populacji szczurów w miastach. Pod hasłem odpowiedzialnego i etycznego zarządzania populacją tych zwierząt fundacja udowadnia, że ludzie i szczury wolno żyjące mogą żyć obok siebie bez wzajemnej szkody.

Fot.

– Eksterminacja osobników to działanie okrutne i nieskuteczne. Wskazuje na to fakt, że populacja szczurów w miastach nie maleje – mówi Katarzyna Wypychewicz, Prezeska Fundacji Mushika.

– I chociaż ludzie nie odpowiadają za skutki obecności szczurów w ich otoczeniu, to mają wpływ na to, w jakiej skali szczury się w nim pojawią. Większa empatia i szacunek do zwierząt pozwalają przyjąć skuteczniejszą perspektywę zapobiegania, zamiast zwalczania. To sedno naszej kampanii. Szczury i ludzie mogą współistnieć bez szkodzenia sobie. Warunkiem jest rezygnacja z metod wywołujących cierpienie i skupienie na naprawie zaniedbań, które skutkują zwiększaniem populacji gryzoni – dodaje Prezeska Fundacji Mushika.

Mowa tu między innymi o dobrym projektowaniu miast i przestrzeni publicznych, uszczelnianiu budynków (piwnic, kanalizacji, wentylacji), odpowiedzialnym gospodarowaniu naszą żywnością i odpadami oraz stosowaniu odłowu żywołownego.

To działania z obszaru etycznej deratyzacji, które mają szansę być tańsze, skuteczniejsze i przynosić długofalowe efekty, w przeciwieństwie do stosowania trutek zawierających antykoagulanty lub pułapek lepowych.

Fundacja Mushika nie prosi, żeby Polacy pokochali szczury. Zachęca do ich poznania, zrozumienia i traktowania w sposób humanitarny, zgodny z prawem.

– Szczury były, są i będą tam, gdzie są ludzie. To, że ich nie widzimy, nie znaczy, że ich nie ma. Ale gdy są widoczne, domyślnie nie stwarzają ryzyka sanitarnego dla ludzi i innych zwierząt. Żeby do tego nie doprowadzić, musimy sięgać po środki zapobiegawcze, oparte i wynikające z naszego zachowania. Jeśli ich obecność nam przeszkadza, sięgajmy po środki nieletalne. Jednak, gdy zagrożenie sanitarne istnieje i środki nieletalne są niewystarczające, zmniejszajmy populację tak, by nie powodować zbędnego cierpienia tych inteligentnych i wrażliwych stworzeń – tłumaczy Katarzyna Wypychewicz.

Można podpisać petycję

Każdy już dziś może przyczynić się do odejścia od okrutnych metod zabijania szczurów.

Na stronie akcji jestemszczurem.pl jest dostępna petycja „Stop lepom na gryzonie”. Jej podpisanie to wyraz sprzeciwu wobec produkcji i sprzedaży pułapek klejowych.

Inicjatorem petycji jest Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt Ekostraż, które we współpracy z Fundacją Mushika walczą o wprowadzenie zakazu stosowania lepów w Polsce.

***

O Fundacji Mushika

Fundacja Mushika działa tam, gdzie inni często nie zaglądają – w obszarach trudnych, kontrowersyjnych i pomijanych. Hasło Fundacji „Szacunek nie zna gatunku” to nie tylko motto, ale także zobowiązanie. Organizacja pomaga wszystkim zwierzętom – niezależnie od ich statusu społecznego, kulturowego postrzegania czy rodzaju relacji z człowiekiem. Fundacja Mushika stawia na realne, systemowe zmiany i skuteczne interwencje, kierując się zasadami efektywnego altruizmu – koncentrując zasoby tam, gdzie mogą one przynieść największą poprawę losu zwierząt.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET