Śmiertelny wypadek na S19. Policja zatrzymała 59-latka
Policja zatrzymała 59-letniego mężczyznę podejrzewanego o spowodowanie wypadku na drodze ekspresowej S19 w miejscowości Jonaki (woj. lubelskie), w którym zginęły dwie osoby. Mężczyzna odmówił badania alkomatem, w związku z czym pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co spowodowało śmiertelny wypadek w Jonakach.
- Czy 59-latek został zbadany alkomatem.
- Kto został ranny w wypadku.
Tragiczny wypadek w miejscowości Jonaki. Policja zatrzymała 59-latka
- Mężczyzna został zatrzymany do dalszych czynności procesowych i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych Komendy Policji w Janowie Lubelskim - poinformował w niedzielę rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie podinspektor Andrzej Fijołek.
Do śmiertelnego wypadku na drodze ekspresowej S19 doszło w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Jonaki w powiecie janowskim (woj. lubelskie). Na drodze w kierunku Rzeszowa zderzyły się dwa samochody osobowe jadące w tym samym kierunku.
Nie żyją dwie osoby
Według wstępnych ustaleń policjantów 59-letni mężczyzna kierujący Mazdą najechał na tył jadącego przed nim Volkswagena. Na miejscu śmierć ponieśli kierująca Volkswagenem 67-letnia kobieta oraz jadący z nią 38-letni pasażer, który siedział z tyłu. Drugi z pasażerów 68-latek, który siedział z przodu, trafił do szpitala.
59-letni kierowca Mazdy odmówił policjantom poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. - Pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających - poinformował rzecznik policji. Wyjaśnianiem okoliczności i przyczyn wypadku zajmują się policjanci z Janowa Lubelskiego pod nadzorem prokuratora.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET