Józef Stelmach nie żyje. Wolontariusz miał podejście do psów. "Potulniały jak baranki"
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poinformowało o śmierci jednego z najbardziej oddanych wolontariuszy, Józefa Stelmacha. Pan Józef trafił do schroniska przypadkiem w ramach wykonywanych obowiązków zawodowych i pozostał, całkowicie oddając się pracy na rzecz bezdomnych psów.
Pan Józef Stelmach był z zawodu geodetą. Jak przypomina fakt.pl, w jednym z wywiadów opowiedział, że do schroniska w Krakowie trafił, gdy jeszcze pracował i miał tam zrobić pomiary. Gdy zobaczył samotne i smutne zwierzęta, postanowił im pomóc.
Od tego czasu sześć razy w tygodniu zjawiał się w schronisku, pomagał, opiekował się psami i wyprowadzał je na spacery. Jak wspominał, na początku został pogryziony przez psa, ale to go nie zraziło. Wręcz przeciwnie, słynął z doskonałego podejścia do tych podopiecznych, które stroniły od ludzi i były uważane za groźne.
Józef Stelmach nie żyje. Wolontariusz z krakowskiego schroniska był oddany zwierzętom
"Z największym żalem zawiadamiamy o śmierci naszego Wolontariusza - Pana Józefa Stelmacha" - napisali przedstawiciele KTOZ w mediach społecznościowych. "Pan Józef był jednym z najstarszych stażem wolontariuszy i jednym z tych, którzy wspaniale radzili sobie z największymi «agresorami». Przy Panu Józefie potulniały jak baranki - taki był to Człowiek" - dodali.
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poinformowało, że pogrzeb Józefa Stelmacha odbędzie się po świętach, w czwartek 4 kwietnia, o godz. 11.40, na cmentarzu w Batowicach.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET/fakt.pl/KTOZ
- Ryanair inwestuje w Balicach. W nowym centrum przy lotnisku będzie 150 miejsc pracy
- Nudności, problemy z oddychaniem. Mieszkańcy i władze Skawiny mówią "dość"
- Jarmark Wielkanocny w Krakowie. Piękne pamiątki, przysmaki i... zawrotne ceny
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET