Już tyle kosztują mieszkania w Warszawie. Burza w sieci. "Kiepski żart"

2 min. czytania
12.02.2024 15:13
Obserwuj nas na Google

Ceny mieszkań w Polsce zwariowały. Najgorzej jest w stolicy. "W Warszawie i Brukseli ceny mieszkań są podobne, ale na tym podobieństwa się kończą" - pisze w mediach społecznościowych Jan Śpiewak. Pod postem aktywisty wywiązała się burzliwa dyskusja.

ceny mieszkań - post Jana Śpiewaka
fot. Marek BAZAK/East News/instagram.com/janekspiewak

W ciągu roku ceny mieszkań w Warszawie skoczyły o jedną czwartą. W pobijaniu rekordów na rynku mieszkaniowym doganiamy zachodnią Europę. Jeśli chodzi o zarobki, niekoniecznie. Aktywista Jan Śpiewak zwrócił uwagę na jeden z artykułów, w którym była mowa o tym, że "co czwarty Polak ma odłożone mniej niż 5 tys. zł".

Ceny mieszkań w Warszawie biją rekordy. Jan Śpiewak wywołał burzę

"Mieszkania w samym centrum Brukseli chodzą po 15-17 tys. zł za metr kwadratowy. Średnie zarobki 12 tys. zł na rękę miesięcznie. Średnie oprocentowanie kredytu o stałej stopie 3,5 proc. W Warszawie średnia cena metra kwadratowego dla całego miasta to już 15,5 tysiąca, w centrum ponad 20 tysięcy. Średnie zarobki pod 7 tysięcy miesięcznie. Średnie oprocentowanie kredytu hipotecznego o zmiennej stopie (!) ponad 8 proc." - napisał Jan Śpiewak.

Aktywista zwrócił uwagę, że "kolejna zachodnia stolica w liczbach bezwzględnych jest już tańsza niż Warszawa". "Koszty życia w Polsce coraz bardziej przypominają zachodnie (koszty kredytów są ponad dwukrotnie wyższe w Polsce) przy pensjach rodem ze wschodu" - czytamy.

Aktywista denerwował się, że "media próbują wmówić Polakom, że ich ciężka sytuacja to jedynie ich wina". "Szczują na lokatorów i bronią patologicznych praktyk na rynku takich jak flipping" - napisał. Refleksja Śpiewaka jest gorzka: "Obym się mylił, ale czuję, że czeka nas kolejna wielka fala emigracji na zachód".

Redakcja poleca

Ceny mieszkań zwariowały. "Życie zaczyna przypominać kabaret"

Pod postem w mediach społecznościowych wywiązała się burzliwa dyskusja. "We francuskiej Marsylii widziałam sporo ogłoszeń typu kawalerka w centrum za 80-110 tysięcy euro. Kawalerki w Piasecznie czy Pruszkowie są dziś w podobnej cenie. O różnicy w zarobkach PL-FR nie wspominam" - napisała jedna z internautek.

Opinii w podobnym tonie jest więcej. "[...] Życie tutaj zaczyna przypominać kabaret. Taki kiepski żart. Niestety myślę podobnie, że jeżeli politycy nie staną na wysokości zadania, czeka nas fala emigracji całych rodzin i młodych ludzi" - brzmi kolejny z komentarzy.

"Urodzona w Brukseli i tu mieszkająca, ręce opadają, jak widzę ceny, gdyż odwiedzam Polskę. Nie jest nam łatwo w Brukseli, bo wszystkie ceny idą również w górę, ale jak widzę to, co się dzieje w Polsce, to się naprawdę zastanawiam, jak ludzie sobie dają radę" - czytamy.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET