Kaczyński skomentował ostrzeżenia. "Być może są to przygotowania do unieważnienia wyborów"
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa wydała ostrzeżenie przed możliwą próbą ingerencji w kampanię wyborczą w Polsce. Reporter Radia ZET Maciej Bąk przekazał, że chodzi m.in. o tajemnicze fanpage'e, które wydały na reklamy wyborcze znacznie więcej pieniędzy, niż sztaby kandydatów na prezydenta. Do sprawy odniósł się lider PiS Jarosław Kaczyński.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Jarosław Kaczyński skomentował alerty NASK.
- Co wzbudziło podejrzenia na tajemniczych fanpage'ach, atakujących kandydatów.
- Jakie ruchy podjęto w tej sprawie.
Jarosław Kaczyński skomentował alert NASK
- Być może są to przygotowania, choć osobiście uważam to za mało prawdopodobne, do unieważnienia wyborów, jeśli pójdą one nie po myśli tej władzy. No ale miejmy nadzieję, że jednak tak nie jest – skomentował ostrzeżenia NASK Jarosław Kaczyński. Lider PiS dodał, że będą przyglądać się tej sprawie.
Przypomnijmy, że Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zidentyfikował reklamy polityczne na platformie Facebook, które mogą być finansowane z zagranicy. Materiały wyświetlane były na obszarze Polski. Zaangażowane w kampanię konta reklamowe w ciągu ostatnich 7 dni wydały na materiały polityczne więcej niż jakikolwiek komitet wyborczy.
"Działania miały pozornie wspierać jednego z kandydatów i dyskredytować innych. Realizowane przez konta reklamowe kampanie dotyczyły szczególnie Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena" - podaje NASK.
NASK powiadomił ABW
Więcej konkretów w tej sprawie dostarcza reporter Radia ZET Maciej Bąk. O stronach takich jak "Wiesz Jak Nie Jest” czy "Stół Dorosłych” głośno zrobiło się kilka dni temu. Okazało się bowiem, że te tajemnicze fanpage'e wydały na reklamy wyborcze znacznie więcej pieniędzy, niż sztaby kandydatów na prezydenta. Promowane przez nie krótkie filmy atakowały głównie Sławomira Mentzena i Karola Nawrockiego – przekazał Bąk.
NASK o sprawie powiadomił Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i zwrócił się do Mety, czyli właściciela Facebooka o interwencję. Strony wciąż istnieją, ale zablokowano prowadzoną przez nie płatną promocję wyborczych klipów.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET