Kampania wyborcza w Krakowie na sali sądowej. Gibała chce sprostowania
Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatrzy w poniedziałek pozew w trybie wyborczym, który został złożony przez komitet Łukasza Gibały. Kandydat na prezydenta miasta domaga się, by jego kontrkandydatka Monika Piątkowska sprostowała słowa na temat jego głosowań w radzie miasta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Łukasz Gibała chce sprostowania od Moniki Piątkowskiej.
- Jakie dane przedstawia Gibała w swojej obronie dotyczące głosowań.
- Co Piątkowska powiedziała na temat głosowań radnego.
- Który sąd rozpatruje pozew Łukasza Gibały i jakie ma żądania.
Łukasz Gibała chce sprostowania od Moniki Piątkowskiej
W poniedziałek w trybie wyborczym Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatrzy wniosek złożony przez komitet Łukasza Gibały. Kandydat na prezydenta miasta chce, by jego kontrkandydatka Monika Piątkowska sprostowała słowa na temat jego głosowań w radzie miasta. M.in. podczas debaty Piątkowska stwierdziła, że analizując głosowania jej konkurenta w czasie, gdy sprawuje mandat radnego wynika, że w większości przypadków wstrzymywał się od głosu.
Według Gibały to nieprawda. Kandydat na prezydenta Krakowa dodał też, że ta wypowiedź podważa jego kompetencje, decyzyjność i wiedzę. Pełnomocnicy Łukasza Gibały poinformowali, że zostały przygotowane wyliczenia, które obejmują wszystkie lata zasiadania przez niego w radzie miasta. Obejmuje o łącznie ok. 10 tys. głosowań. Z danych wynika, że sytuacje, w których wstrzymał się od głosu, w jednym roku wyniosły maksymalnie 20 proc. W pozostałych latach nie przekraczały 10 proc.
Druga tura wyborów w Krakowie w niedzielę
Przedstawiciele Gibały przekazali, że postępowanie będzie „statystyczne”. Jego celem ma być udowodnienie, że głosowania, w których polityk wstrzymał się od głosu, nie były „większością”. Poza sprostowaniem w mediach społecznościowych, telewizji i prasie prawnicy domagają się wpłaty 10 tys. złotych na rzecz fundacji, która wspiera Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu. Senatorka Monika Piątkowska podczas konferencji prasowej została poproszona o komentarz do tej sprawy. Odpowiedziała, że odniesie się po jej zakończeniu.
Słowa, które zostały zaskarżone, padły podczas debaty w programie „Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News 20 września. Senatorka Piątkowska powiedziała wtedy, że przeglądała sposób głosowania przez Łukasza Gibałę w trakcie dwóch kadencji w radzie miasta. Stwierdziła, że „w większości jest to głosowanie «wstrzymuję się»”. Ponadto dodała: „panie radny, prezydent miasta Krakowa nie będzie mógł się wstrzymywać od głosu - decyzyjność, i współpraca, i wiedza będą fundamentalnymi kompetencjami prezydenta miasta, który obejmuje funkcje w niezwykle trudnym momencie”. Gibała w odpowiedzi powiedział, że „jak opcja rządząca przedstawia takie uchwały, gdzie wrzuca do jednego worka rzeczy dobre i złe, to nie zostaje nic innego, jak się wstrzymać”.
Jest to kolejny proces w trybie wyborczym w związku z wyborami na prezydenta Krakowa. W piątek Sąd Okręgowy w Krakowie uwzględnił pozew, który złożył komitet wyborczy Moniki Piątkowskiej. Nakazał on Łukaszowi Gibale, by sprostował wypowiedź dotyczącą współpracy z radnymi KO. Postanowienie jest nieprawomocne. Druga tura odbędzie się 11 października. W pierwszej turze Gibała uzyskał 36,38 proc. głosów, a Piątkowska 29,91 proc. Przedterminowe wybory odbywają się po odwołaniu w maju poprzedniego włodarza miasta Aleksandra Miszalskiego w referendum.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET