Karambol na S7 pod Gdańskiem. Są ofiary śmiertelne [ZDJĘCIA i FILMY]
W miejscowości Borkowo, na remontowanym odcinku drogi S7 w kierunku Gdyni, doszło do śmiertelnego karambolu. Zginęły cztery osoby, a kilkanaście zostało rannych. – W wypadku brały udział 22 pojazdy. Kilka z nich zapaliło się – mówi Radiu ZET Karol Kościuk z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim. Nagrania z miejsca zdarzenia dostaliśmy na Czerwony Telefon Radia ZET.
Karambol na S7. Są ranni i ofiary śmiertelne
Do wypadku na S7 w kierunku Gdyni, między wjazdem Lipce a Gdańsk Południe, doszło w piątek po godzinie 23. Jak informuje policja, w karambolu zginęły cztery osoby, a dwanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych są dzieci. Część samochodów doszczętnie spłonęła - w jednym z wraków służby znalazły ciała dwóch osób. W sobotę rano na miejscu wciąż pracują policjanci i prokuratorzy. Utrudnienia na drodze w kierunku Gdyni mogą potrwać do godziny 12.
Karambol pod Gdańskiem. Policja zatrzymała kierowcę ciężarówki
Jak mówi Radiu ZET Karol Kościuk z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim, na polecenie prokuratora zatrzymany został 37-letni kierowca ciężarówki. Wiadomo, że w chwili wypadku był trzeźwy. Policja czeka na wyniki testów na obecność środków odurzających. – Wstępne ustalenia są takie, że 37-letni kierujący pojazdem ciężarowym najechał na tył poprzedzających pojazdów – dodaje Kościuk.
Odcinek trasy S7, na którym doszło do karambolu, był remontowany. Na razie jednak służby nie chcą wyrokować, czy to mogło być przyczyną tragicznego zdarzenia. Policja podkreśla, że w piątek wieczorem warunki na drodze były dobre, ale miejscowo pojawiały się mgły, co mogło utrudniać widoczność. Według portalu trojmiasto.pl karambol miał rozpocząć się od tego, że na drodze zapaliło się auto, a jeden z kierowców chciał zawrócić i jechać pod prąd. Służby na razie nie potwierdzają tych informacji.
Źródło: Radio ZET