Radom. F-16 rozbił się w czasie prób do Air Show
Samolot wielozadaniowy F-16 uderzył w pas startowy podczas prób do Air Show, w sieci pojawiły się nagrania z momentu wypadku. Służby są już na miejscu, według najnowszych informacji pilot nie przeżył. Na miejsce cały czas dojeżdżają kolejne wozy ratunkowe.
- Tragiczny wieczór dla polskich sił powietrznych. Pilot nie przeżył. Będzie komunikat ministerstwa obrony. Jest to bardzo dramatyczny moment, jeśli chodzi o polskie siły powietrzne. To pierwsza katastrofa samolotu F-16 - powiedział w TVN24 koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Dodał, że jest to pierwsza katastrofa samolotu F-16. - Poczekajmy, będą komisje, one będą wyjaśniały przyczyny - zaznaczył Siemoniak.
Pilot zginął w katastrofie lotniczej. Air Show w Radomiu odwołane
Do informacji o katastrofie odniósł się także rzecznik rządu Adam Szłapka. "Tragedia w Radomiu, w trakcie przygotowań do AirShow rozbił się samolot F-16. Niestety pilot zginął” - napisał na platformie X. Szłapka poinformował także, że wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem o sytuacji i jest w drodze na miejsce katastrofy.
Niedługo później sam wicepremier poinformował, że jest na miejscu tragedii. "W katastrofie samolotu F-16 zginął pilot Wojska Polskiego - oficer, który zawsze służył Ojczyźnie z oddaniem i wielką odwagą. Składam hołd Jego pamięci. Rodzinie i bliskim składam najgłębsze wyrazy współczucia" - napisał na X
Air Show zostało odwołane. Maszyna należała do grupy Tiger Demo Team Poland.
Więcej informacji wkrótce.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET