Trzylatek spacerował po parapecie w bloku. Nagrali przerażające sceny
Przerażające sceny w Kielcach. Trzyletni chłopiec chodził na zewnętrznym parapecie bloku. Wszystko rozgrywało się na wysokości kilku pięter. Dziecko zostało szybko zauważone przez sąsiadów, którzy wezwali policję. Jeden ze świadków nagrał całe zdarzenie.
Do śmiertelnie niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek 18 maja około godz. 9:00. Mieszkańcy jednego z osiedli w Kielcach zauważyli, że w oknie - na wysokości kilku pięter - pojawiło się małe dziecko. Był to trzyletni chłopiec.
Kielce. Trzylatek spacerował po parapecie w bloku
Trzylatek - jak podaje polsatnews.pl - chodził tam i z powrotem, przykucał i próbował zamknąć okno od zewnątrz. W końcu stanął na zewnętrznym parapecie okna. W każdej chwili mogło dojść do tragedii.
Przerażeni sąsiedzi szybko powiadomili policję. Na miejscu okazało się, że w mieszkaniu przez cały czas była matka chłopca. Gdy tylko zauważyła, że dziecko chodzi po parapecie, natychmiast je stamtąd ściągnęła. Trzylatkowi nic się nie stało. Nie wymagał też opieki medycznej.
Kobieta wyjaśniła policjantom, że jest w zaawansowanej ciąży i źle się poczuła. Gdy wyszła na chwilę do toalety, chłopiec otworzył okno, wszedł najpierw na parapet wewnętrzny, a następnie zewnętrzny. - Mama oświadczyła, że była to chwila nieuwagi - powiedziała Polsat News mł. asp. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Kobieta była trzeźwa.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET