Koalicja wyłoni jednego kandydata na prezydenta? "Nie stać nas na kłótnie i spory"
Prezes PSL, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zaprosił w sobotę swoich partnerów z koalicji rządzącej - Koalicję Obywatelską, Polskę 2050 i Lewicę do wspólnego wyłonienia kandydata na prezydenta. Jak stwierdził, "nie stać nas dzisiaj na kolejne kłótnie i spory".
Wybory prezydenckie 2025. Kto wystartuje?
Wciąż nie wiadomo, kto dokładnie będzie startował w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Dotychczas zgłosił się jedynie Sławomir Mentzen z Konfederacji. PiS miało zorganizować prawybory, ale ostatecznie Nowogrodzka zrezygnowała z tego pomysłu. Nie wiadomo też, kto będzie w wyścigu o fotel głowy państwa reprezentował ugrupowania koalicji rządzącej.
Lewica zdecydowała, że na pewno wystawi taką osobę, z kolei w przypadku KO mowa głównie o dwóch nazwiskach - Rafale Trzaskowskim i Radosławie Sikorskim. To, czy będzie to prezydent Warszawy, czy szef MSZ, ogłoszone zostanie 7 grudnia. Trzecia Droga zaś nie podjęła decyzji, ponieważ wszystko zależy od tego, czy ponownie (jak w 2020 roku) wystartować chciałby obecny marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Inne zdanie zaprezentował z kolei drugi z liderów TD - prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jeden kandydat koalicji na prezydenta? Szef PSL apeluje
Wicepremier i szef MON podczas posiedzenia Rady Naczelnej Polskiego Stronnictwa Ludowego w Tarnowie wskazywał, że zagrożenia dla Polski i Europy są teraz największe od zakończenia II wojny światowej. Jak mówił, "nie będzie bezpieczeństwa państwa polskiego, dopóki nie wyłonimy prezydenta, który nie będzie ani prawicowy ani lewicowy, ale będzie wspólnotowy".
Zdaniem prezesa PSL "jeżeli będzie to prezydent z PiS, to przez całą swoją kadencję, będzie robił wszystko, żeby PiS do władzy powrócił, a nie żeby odbudować wspólnotę". Kosiniak-Kamysz zaznaczył jednocześnie, że potrzeba tu "wspólnego działania partii koalicyjnych". - O to chciałbym poprosić i do tego chciałbym zaprosić naszych partnerów z koalicji rządowej - z Koalicji Obywatelskiej, z Polski 2050, z Lewicy, żebyśmy już dzisiaj wspólnie wyłonili kandydata na prezydenta - oświadczył szef ludowców.
Jak stwierdził, "nie stać nas dzisiaj na kolejne kłótnie i spory". Zapewnił, że jest za "bardziej intensywnym dialogiem" w ramach koalicji w celu dojścia do porozumienia. Dodał, że "ma przekonanie, iż trzeba wyłonić jednego kandydata, a nie trzech" na prezydenta. Kierownictwo formacji koalicyjnych nie odniosło się jeszcze do słów Kosiniaka-Kamysza, ale wedle dotychczasowych zapowiedzi, prawdopodobieństwo wyłonienia jednego, wspólnego kandydata jest bardzo małe.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET