Tragedia nad zalewem. Nie żyje 11-letnia dziewczynka
Sekcja zwłok wyjaśni przyczyny śmierci 11-letniej dziewczynki, która w sobotę wypoczywała z rodzicami na plaży nad zalewem w Kobylej Górze - poinformował oficer ostrzeszowskiej policji st.asp. Tomasz Morawek. Według nieoficjalnych ustaleń dziecko po wyjściu z wody miało dostać ostrego ataku padaczki.
O sprawie poinformował w niedzielę w rozmowie z Polską Agencją Prasową oficer Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie st.asp. Tomasz Morawek. Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę nad zalewem w Kobylej Górze w powiecie ostrzeszowskim (woj. wielkopolskie).
Kobyla Góra. Tragedia nad zalewem. Nie żyje 11-latka
Ten dzień nad wodą postanowili spędzić małżonkowie wraz z 11-letnią córką - mieszkańcy powiatu wieluńskiego (woj. łódzkie). Po godz. 17 dziewczynka straciła na plaży przytomność. Na miejsce natychmiast wezwano wszystkie służby ratunkowe oraz załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- Pomimo trwającej ponad dwie godziny akcji ratunkowej dziecka nie udało się uratować. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji w celu ustalenia przyczyny śmierci - policjant. Według nieoficjalnych ustaleń lokalnego serwisu ostrow24.tv po wyjściu z wody dziewczynka miała dostać ostrego ataku padaczki.
W mediach społecznościowych można również znaleźć zdjęcia z miejsca zdarzenia. Opublikował je na Facebooku profil "Czasu Ostrzeszowskiego", choć fotografie są autorstwa ostrow24.tv.
Jak z kolei podał inny lokalny portal wlkp24.info, do szpitala trafiła również 17-latka, która uczestniczyła w akcji reanimacyjnej 11-latki. "Z notatki służb wynika, że w trakcie akcji dziewczyna nagle bardzo źle się poczuła. Teraz przebywa na dziecięcym OIOM-ie ostrowskiego szpitala, jej stan jest poważny" - czytamy w artykule.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET