`

Kolejny atak na granicy polsko-białoruskiej. Dwóch żołnierzy rannych

2 min. czytania
31.05.2024 13:03
Obserwuj nas na Google

Dwóch żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej zostało rannych i trafiło do szpitala. Doznali urazów twarzy po ataku z rąk migranta - poinformował PAP Michał Bura z zespołu prasowego Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

Granica polsko-białoruska. Dwóch rannych żołnierzy trafiło do szpitala

Straż Graniczna poinformowała w piątek, że w środę grupa cudzoziemców po stronie białoruskiej zaatakowała polskich żołnierzy chroniących granicę. - Agresywni cudzoziemcy, znajdujący się za techniczną barierą, kilkukrotnie zaatakowali polskie służby. W wyniku agresywnych zachowań poszkodowanych zostało dwóch żołnierzy, których przewieziono do szpitala - poinformował PAP starszy chorąży Michał Bura.

Redakcja poleca

Dodał, że imigranci mieli ze sobą niebezpieczne przedmioty i narzędzia, którymi rzucali w kierunku żołnierzy. Dwóch Polaków doznało urazu twarzy. Bura poinformował, że żołnierze trafili do szpitala, gdzie otrzymali pomoc chirurgiczną. Jeszcze w środę opuścili szpital.

To nie pierwsza taka sytuacja

To kolejna tego typu bardzo niepokojąca informacja w tym tygodniu. We wtorek na granicy polsko-białoruskiej polski żołnierz został ugodzony nożem przez imigranta.  Cezary Tomczyk, dopytywany w środę w Gościu Radia ZET o to, czy w takich sytuacjach żołnierze nie powinni reagować ostrzej, np. strzelać w powietrze, odparł, iż "żołnierze używają broni, kiedy uważają za stosowane". - Oddają strzały ostrzegawcze. Ta sytuacja jest bardzo poważna. Mamy 300-400 prób przekroczenia granicy na dobę. Mamy kilkadziesiąt incydentów z przemocą na granicy - mówił.

- Czy on [żołnierz] może strzelić do migranta? - dopytywał Bogdan Rymanowski. - Wszystko już powiedziałem. Żołnierze mają ostrą broń, reagują adekwatnie do sytuacji - podsumował wiceminister obrony narodowej. Zaznaczał, że mundurowi nie dążą do eskalacji, również w takich sytuacjach.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET