`

Nie żyje mężczyzna, który podpalił się przed konsulatem Ukrainy

2 min. czytania
17.04.2023 17:12
Obserwuj nas na Google

Zmarł 62-letni mężczyzna, który podpalił się w czwartek przed Konsulatem Generalnym Ukrainy w Krakowie. Informację przekazał szpital, w którym walczono o jego życie.

Zdj. ilustracyjne
fot. Artur BARBAROWSKI/East News/Zdj. ilustracyjne

62-letni obywatel Ukrainy podpalił się w czwartek rano przed konsulatem Ukrainy w Krakowie. W ciężkim stanie trafił do szpitala, w którym po kilku dniach zmarł.

"Niestety, pomimo wysiłków lekarzy specjalistów, dziś po południu zmarł pacjent, który 13 kwietnia trafił do szpitala w ciężkim stanie, wynikającym z obrażeń po podpaleniu się przed konsulatem Ukrainy" - przekazała Edyta Przybylska, rzeczniczka prasowa Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie.

Redakcja poleca

Zmarł 63-latek, który podpalił się pod konsulatem Ukrainy

W Małopolskim Centrum Oparzeniowo-Plastycznym tego szpitala mężczyzna przeszedł operację. Jego stan od samego początku był krytyczny.

62-latek (rocznikowo miał 63 lata - red.) w czwartek ok. godz. 7:50 stał w kolejce do Konsulatu Generalnego Ukrainy przy ul. Beliny-Prażmowskiego w Krakowie. Mężczyzna, według relacji medialnych, miał być elegancko, schludnie ubrany, miał na sobie ciepłą kurtkę. Nagle zaczął wykrzykiwać hasła w języku ukraińskim – według relacji różnych świadków mówił o "pomocy", "korupcji", nawoływać rodaków do powrotu do Ukrainy, a mężczyzn do walki za ojczyznę. Nieoczekiwanie wyjął słoik, z którego wylał na siebie substancję łatwopalną i podpalił się. Zaczął biec. Świadkowie relacjonowali dziennikarzom, że próbowali mu pomóc, ogień gasili też policjanci. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe.

W związku ze zdarzeniem Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód wszczęła postępowanie. Śledczy ustalą, czy doszło do narażenia na utratę życia lub zdrowia kilkunastu osób stojących w kolejce do budynku.

Postępowanie będzie prowadzone z artykułu 160, paragrafu 1, kodeksu karnego. Jest tam mowa o tym, że "kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech". W czwartek jako pierwsze informację o podpaleniu się mężczyzny podało Radio RMF FM.

RadioZET.pl/PAP - Beata Kołodziej

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET