`

Królik Hoguś cierpiał we wrocławskim przedszkolu? "Jego stan to tragedia"

3 min. czytania
12.06.2024 16:29
Obserwuj nas na Google

We wtorek 11 czerwca na oficjalnym profilu Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt Ekostraż pojawił się szokujący wpis. Wynika z niego, że królik, który znajdował się w Publicznym Przedszkolu "HOGUŚ" we Wrocławiu, był źle traktowany i przetrzymywany w tragicznych warunkach. "Jego stan to tragedia" - alarmują członkowie Ekostraży. Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz zwrócił się do placówki. Odpowiedź Agnieszki Świerkockiej - dyrektorki przedszkola - zaskakuje.

Królik Hoguś
fot. Ekostraż

Ekostraż zamieściła szokujący wpis. " Zwierzę jest w fatalnym stanie"

O całej sytuacji poinformowała Ekostraż - organizacja pozarządowa, która zajmuje się ochroną zwierząt na Dolnym Śląsku i nie tylko - na swoim profilu w mediach społecznościowych. Z wpisu wynika, że w Publicznym Przedszkolu "HOGUŚ" we Wrocławiu znajdującego się tam królika doprowadzono do tragicznego stanu. Członkowie organizacji twierdzą, że dyrektorka placówki nie dostrzegała problemu w tym, że zwierzę trzymane jest "w hałaśliwym korytarzu, niczym wazonik, w małym akwarium, zupełnie niezgodnie z potrzebami gatunkowymi" - alarmuje Ekostraż. "Zasikane, śmierdzące trociny, brak pożywienia, brak możliwości swobodnego ruchu". 

Ekostraż twierdzi również, że codziennie przez korytarz przewijały się tłumy i nikt nie zwrócił uwagi na cierpiące zwierzę. Aż do wtorku. "Królika właśnie odebraliśmy interwencyjnie [na podstawie ustawy o ochronie zwierząt - przyp. red.]. Jego stan to tragedia: przerośnięte pazury - tak długie, że królik ma problemy z myciem się. Tył w odchodach i moczu, biegunka - kołtun z sierści i kału, wychudzenie" - czytamy w poście organizacji. "Zwierzę jest w fatalnym stanie".

Ponadto ma problemy z chodzeniem i kicaniem. Osoba, która odebrała królika z wrocławskiego przedszkola, jest inspektorem Ekostraży - mimo to stowarzyszenie niedługo po całej akcji otrzymało telefon od właścicielki zwierzęcia. Kobieta stwierdziła, że ktoś bezpodstawnie podał się za pracownika Ekostraży i ukradł królika - bez jej zgody i wiedzy. 

Dyrektorka przedszkola: "Królik został potraktowany jak przedmiot"

Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz w tej sprawie zwrócił się do Publicznego Przedszkola "HOGUŚ" we Wrocławiu. Zapytaliśmy, kto na terenie placówki jest bezpośrednio odpowiedzialny za opiekę nad królikiem i dlaczego zwierzę zostało doprowadzone do takiego stanu. Odpowiedź przesłała Agnieszka Świerkocka, dyrektorka placówki, która całą sytuację przedstawia zupełnie inaczej niż Ekostraż. 

- Pani Katarzyna Szakowska- rzeczniczka prasowa Ekostraży - weszła do placówki bez wcześniejszego powiadomienia. Zapakowała szamoczące się zwierzę do małego, kartonowego pudełka, bez wentylacji. Następnie uciekła z przedszkola. Królik został potraktowany jak przedmiot - twierdzi pani Agnieszka. - Przy interwencji nie zachowała żadnych norm społecznych i obowiązujących procedur. Nie przeprowadziła wywiadu na temat codziennego bytowania królika i na temat tego, jak sprawowana była opieka. 

Redakcja poleca

- Królik żył w placówce od 2015 roku i ma 9 lat, czyli więcej, niż przeciętnie żyją króliki. Przebywał w klatce o wymiarach 90-50cm w czasie pracy placówki, a w pozostałym czasie stosowano wychowanie bezklatkowe, tzn. biegał na wolności w przygotowanym pomieszczeniu placówki. Nasz podopieczny, pomimo zaawansowanego wieku, cieszył się dobrym zdrowiem.  Królik Hoguś był powszechnie lubianym członkiem naszej społeczności, a obecnie bardzo nam go brakuje - podkreśla dyrektorka wrocławskiego przedszkola. 

Sprawa została zgłoszona na policję

Ponadto - według Agnieszki Świerkockiej - wpis, który pojawił się na profilu Ekostraży, jest stronniczy i pełen oszczerstw. - Taki sposób działania organizacji, a w szczególności pani rzeczniczki prasowej budzi mój ogromny sprzeciw. Nasuwa się też pytanie o cel przeprowadzonej interwencji. W godzinach popołudniowych pojawiła się w mediach społecznościowych Ekostraży stronnicza i pełna oszczerstw notatka na temat bezprawnie uprowadzonego zwierzęcia. 

- Sprawę w dniu wczorajszym zgłosiłam na policję oraz podjęłam działania prawne związane z odzyskaniem królika, a także chcę być informowana na bieżąco o jego stanie zdrowia. Został bowiem narażony na ogromny stres - przekazała portalowi RadioZET.pl Agnieszka Świerkocka. O dalszych losach Hogusia najprawdopodobniej zadecyduje sąd.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET