`

Krzyki i chaos na miesięcznicy smoleńskiej. "Agentura Putina, haniebne czyny"

2 min. czytania
10.06.2025 10:52
Obserwuj nas na Google

Okrzyki "kłamca, kłamca!" zakłóciły przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie. Prezes PiS oskarżył przeciwników o powiązania z "agenturą Putina" i zapowiedział modlitwę za tych, którzy – jak mówił – dopuszczają się haniebnych czynów.

fot. PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kogo Jarosław Kaczyński nazwał "ludźmi Putina" i dlaczego oskarżył policję o dawanie im ochrony.
  • Jak prezes PiS skomentował działania Zbigniewa Komosy i co zapowiedział w sprawie jego wieńców.
  • Co wydarzyło się po przemówieniu Kaczyńskiego.

Okrzyki podczas wystąpienia Kaczyńskiego. Protest na placu Piłsudskiego

We wtorek 10 czerwca politycy Prawa i Sprawiedliwości zgromadzili się na placu Piłsudskiego, by złożyć kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej. Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego było zagłuszane przez okrzyki "kłamca, kłamca!", dobiegające z tłumu. Na miejscu obecni byli przeciwnicy PiS, którzy regularnie pojawiają się podczas comiesięcznych uroczystości.

Kaczyński podczas miesięcznicy: "Agentura Putina działa pod osłoną policji"

Prezes PiS mówił, że miesięcznice odbywają się w nowej sytuacji politycznej. — Mamy nowego prezydenta. Mamy nadzieję, że to wszystko, co tak bardzo szkodzi Polsce, się skończy — stwierdził Kaczyński.

Nawiązując do regularnych protestów, dodał: — Mamy też nadzieję, że skończą się te wszystkie haniebne wydarzenia, które mają miejsce co miesiąc tutaj, podczas religijnych uroczystości i uczczenia pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, ofiar Putina.

Prezes PiS mówił także o osobach, które – według niego – działają na rzecz Rosji. — Skończy się to, że "putinowcy", ludzie Putina i jego agentura mogą tutaj tak swobodnie działać pod osłoną policji — oświadczył.

Wspomnienie o wieńcu Komosy. "Te czasy się kończą"

Kaczyński odniósł się również do Zbigniewa Komosy – aktywisty, który co miesiąc składa wieniec z tabliczką krytykującą Lecha Kaczyńskiego. — Te czasy się kończą — zapowiedział.

Po przemówieniu Komosa bez przeszkód złożył swój wieniec. Jak relacjonował z placu Piłsudskiego dziennikarz Onetu Piotr Halicki, na miejscu byli przeciwnicy tej czynności, ale nie doszło do przepychanek ani interwencji policji, która zabezpieczała wydarzenie.

Redakcja poleca

Kaczyński: "Będę się za was modlił"

Pod koniec wystąpienia Kaczyński podzielił się osobistą refleksją. — Dziś miałem okazję w czasie spowiedzi wysłuchać takiego polecenia księdza, by modlić się za tych, którzy prześladują i dokonują tych haniebnych czynów — powiedział. — Będę się za was modlił, żebyście po odebraniu słusznej kary nawrócili się i zostali zbawieni — podsumował Kaczyński. 

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET