Krzyże mają zniknąć z warszawskich urzędów. Teraz przyszła kolej na Wrocław?
"Warszawa jako pierwsze miasto w Polsce zakazuje krzyży w urzędzie, a urzędnikom eksponowania symboli religijnych na biurkach" - napisała 16 maja "Gazeta Wyborcza", powołując się na wewnętrzne rozporządzenie podpisane przez Rafała Trzaskowskiego. Teraz przyszła kolej na Wrocław? Prezydent miasta Jacek Sutryk stawia sprawę jasno.
Krzyże znikają z urzędów. "Polska jest państwem świeckim"
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał zarządzenie, zgodnie z którym obowiązywał będzie zakaz eksponowania na ścianach urzędu czy na biurkach urzędników symboli związanych z określoną religią, czy wyznaniem. Wyjątkiem są symbole noszone przez osoby pracujące w urzędzie na użytek osobisty - na przykład medaliki, tatuaże czy opaski na rękach. Dodatkowo wszystkie wydarzenia organizowane przez urząd mają mieć charakter świecki.
Nowe standardy skomentowała Agata Diduszko-Zyglewska, przewodnicząca klubu Nowa Lewica-MJN-Razem. Zapytana przez "Gazetę Wyborczą" o to, czy zakaz stawiania krzyża nie jest formą dyskryminacji, odrzekła: - Skądże, to realizacja konstytucyjnego zapisu o neutralności państwa, która jest warunkiem koniecznym wolności religijnej wszystkich obywateli. Urzędy muszą równo traktować wszystkich interesantów.
Warszawskie urzędy ściągną krzyże. Teraz kolej na Wrocław?
Na temat szeroko komentowanego rozporządzenia, które podpisał Rafał Trzaskowski, wypowiedział się również prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. We wczorajszej rozmowie z Radiem Rodzina polityk przyznał, że w jego własnym gabinecie wisi krzyż. - Nie, nie zamierzam go ściągać. Rafał Trzaskowski jest moim politycznym przyjacielem. Zawsze go wspierałem, wspieram i będę wspierać, ale to wcale nie oznacza, że musimy się we wszystkim zgadzać. W tej sytuacji zachowałbym się inaczej - powiedział Sutryk.
Polityk podkreślił również, że w większości państw europejskich mamy do czynienia z modelem opartym na zasadzie przyjaznego rozdziału państwa i Kościoła. Zakłada on, że - mimo rozdziału - istnieją pewne formy współpracy między nimi. - Umieszczanie krzyży w przestrzeni publicznej nie jest jakimś rodzajem indoktrynacji - to tylko wyrażanie uczuć, swoboda wyznawania pewnych wartości. Podsumowując kwestię zarządzenia podpisanego w Warszawie: ja bym tego nie robił - przyznał prezydent Wrocławia w rozmowie z Radiem Rodzina.
Źródło: Radio ZET/Radio Rodzina/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET