`

Ksiądz z Torunia wykorzystywał kobiety? "Przekonywał, że Jezus jest w naszej miłości"

3 min. czytania
27.02.2024 11:11
Obserwuj nas na Google

Czy ksiądz z Torunia używał swojej pozycji, by wykorzystywać seksualnie kobiety? Wobec ojca Macieja, który przez 5 lat pracował w toruńskim duszpasterstwie akademickim redemptorystów, rozpoczęto procedurę wydalenia z zakonu. Na zachowania duchownego złożono "więcej niż jedną skargę". Sprawę jako pierwszy opisał portal wiez.pl.

Ksiądz
fot. Damian KLAMKA/East News

Duchowny w toruńskim DAR pracował w latach 2015 - 2020. Prowadzone przez niego msze akademickie cieszyły się dużą popularnością. Również do niego samego młodzież podchodziła z sympatią. Ojciec Maciej był bardzo aktywny w działaniach. Portal wiez.pl przypomina choćby jego inicjatywę z 2019 r., mającą zachęcić studentów do przyjmowania księdza chodzącego po kolędzie. Redemptorysta pojawił się na plakacie z karabinem, a pod nim widniał napis "Weź nie pytaj, weź mi otwórz".

O ojcu Macieju głośno zrobiło się też w czasie pandemii. Był on wtedy kapelanem w szpitalu covidowym na Stadionie Narodowym w Warszawie. Duchowny zasłynął tym, że namówił 68-letniego chorego do przyjęcia pierwszej komunii.

Redakcja poleca

Wszystko to sprawiało, że ojciec Maciej był postrzegany jako postać charyzmatyczna, lubiąca kontakt z innymi. Jednak w pewnym momencie coś się zmieniło. "Na swoich profilach w mediach społecznościowych ojciec Maciej lubił zamieszczać zdjęcia ze spotkań, które prowadził. Często otaczał go tam wianuszek młodych kobiet. Ale od niedawna już tych zdjęć zobaczyć nie można. Ojciec Maciej najpierw dokładnie wyczyścił swoje konta na Facebooku, Twitterze i Instagramie, a następnie je całkowicie skasował" - czytamy na portalu wiez.pl.

Duchowny z Torunia ukarany? "Niepokojące relacje z kobietami"

Duchowny opuścił Toruń jesienią 2020 r. To właśnie podczas posługi w grodzie Kopernika miał dopuścić się zachowań nieprzystających księdzu, łamiąc zasady celibatu. Został przeniesiony nad morze, do placówki w Rowach. Tam mieści m.in. ośrodek wypoczynkowy redemptorystów. Proboszcz parafii św. Józefa, z którą związany był ojciec Maciej, tłumaczył jedynie, że opuszcza Toruń, bo został powołany do nowych zadań. Już wtedy jednak pojawiały się głosy, że przeniesienie to w rzeczywistości efekt jego zachowań wobec kobiet.

"Już wcześniej jakaś część z nas miała poczucie, że pewne relacje ojca Macieja z kobietami są niepokojące. W moim przypadku było to w okolicy roku 2017. Niektórzy starali się coś z tym zrobić. Bezskutecznie. Dziś niektórzy mogą sobie wyrzucać, że zrobili za mało. Ale życie toczyło się dalej. Wspólnoty rosły, więc obawy zeszły wtedy na bok" - cytuje anonimowego rozmówcę wiez.pl.

Przeniesienie ojca Macieja tylko podsyciło pogłoski. "[...] zaraz potem pojawiły się plotki i fragmenty informacji zaczęły krążyć po ludziach. Wynikało z tego, że przeniesienie to kwestia relacji damsko-męskiej, w której zakonnik został oskarżony o przekroczenie jakiejś granicy. Czy były to zarzuty prawdziwe czy fałszywe - ciężko było nam rozstrzygnąć. Oficjalnej informacji, która wyjaśniłaby tę sprawę, niestety nie było" - dodawał rozmówca portalu.

Redemptoryści przepraszają. Skarg na ojca Macieja było więcej

Warto dodać, że w sprawie nie chodzi o wykorzystywanie nieletnich, a o relacje z dorosłymi kobietami. Portal wiez.pl dotarł do jednej z nich, która sama złożyła skargę na księdza. Twierdzi ona, że ojciec Maciej nią manipulował. "Owszem, byłam dorosła, ale on był moim duszpasterzem, przewodnikiem duchowym, spowiadałam się u niego. I on przekonywał mnie, że Jezus jest w naszej miłości. Że gdyby Bóg chciał, to by to przerwał. A skoro nie przerwał, to znaczy, że jemu jako zakonnikowi Bóg na to pozwolił. Bardzo dużo takich zdań słyszałam. Jeśli to nie była duchowa manipulacja, to co nią jest? A potem dowiedziałam się, że przede mną w identyczny sposób zmanipulował inne kobiety kilka lat wcześniej" - powiedziała w rozmowie z portalem.

Wobec ojca Macieja rozpoczęto procedurę wydalenia z zakonu redemptorystów. Rzecznik Prowincji Warszawskiej Redemptorystów ojciec Mariusz Mazurkiewicz poinformował portal wiez.pl, że w sprawie duchownego złożono więcej niż jedną skargę. "Zaoferowaliśmy pomoc osobom dotkniętym skutkami jego niewłaściwych zachowań, z powodu których jesteśmy zawstydzeni i za które przepraszamy. Podejmujemy stosowne działania mające na celu zapobieganie podobnym zdarzeniom w przyszłości" - skomentował rzecznik.

Przeciwko ojcu Maciejowi nie toczy się w związku z tym żadna sprawa karna. Zajmują się nią jedynie instytucje kościelne. Decyzja o tym, czy duchowny pożegna się z zakonem redemptorystów, ma zapaść w najbliższym czasie.

Źródło: Radio ZET / więź.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET