Kto szpiegował wicestarostę? Trwa policyjne śledztwo w Kaliszu

2 min. czytania
01.04.2026 14:02
Obserwuj nas na Google

Szokujące odkrycie w Starostwie Powiatowym w Kaliszu. Wicestarosta Paweł Kaleta znalazł w swoim gabinecie „pluskwę”. – Takie rzeczy widziałem tylko na filmach – przyznaje samorządowiec w rozmowie z Radiem ZET. Sprawą zajęła się już policja, a w urzędzie powołano specjalną komisję, która ma sprawdzić, jak urządzenie nagrywające trafiło do pokoju jednego z najważniejszych urzędników w powiecie.

Policja
fot. Stach Antkowiak/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wicestarosta Paweł Kaleta odkrył urządzenie podsłuchowe.
  • Co zrobiła komisja powołana do zbadania procedur bezpieczeństwa.
  • Dlaczego wicestarosta unika wypowiedzi na temat podejrzeń.
  • Które działania podjęła policja w związku z odkryciem urządzenia.

Kalisz. Podsłuch w starostwie

Wicestarosta kaliski Paweł Kaleta znalazł w swoim gabinecie sprzęt służący najprawdopodobniej do podsłuchu. - Nie mogę mówić o szczegółach ze względu na toczące się postępowanie. Mogę tylko powiedzieć, że rzeczywiście znalazłem aktywne urządzenie nagrywające w moim gabinecie - powiedział w rozmowie z Radiem ZET. 

Paweł Kaleta powiedział też, że odkrycia dokonał podczas spotkania z jednym z radnych. - Dla mnie to był szok i wolałbym unikać jakichkolwiek przypuszczeń. Mogę powiedzieć, że opatrzność w jakiś sposób czuwa, bo znalazłem to przez kompletny przypadek - dodaje. 

Polityk unika jakichkolwiek przypuszczeń i wypowiedzi, żeby "nie utrudniać pracy policji". - Daję pracować policji i mam nadzieję, że szybko odnajdą sprawcę. Bardzo mi zależy, żeby ta sprawa była jak najszybciej wyjaśniona - mówi. 

Powołano specjalną komisję. Sprawę bada policja

Dodaje też, że na polecenie starosty powstała komisja, która zbada sprawę i zbada wszystkie procedury bezpieczeństwa w starostwie powiatowym. - Komisja jest powołana z pracowników. To oni sprawdzają działanie kamer, zabezpieczenia wewnętrzne - informuje. Prace komisji mają potrwać dwa tygodnie.

Redakcja poleca

- Na pewno taki raport z prac komisji dostaniemy i zobaczymy, czy ewentualnie znajdzie ona jakieś nieprawidłowości, czy po prostu jest to sprawa skierowana przeciwko mnie. Ja powiem szczerze, że takie rzeczy widziałem tylko na filmach i zaczynając tę pracę dwa lata temu nie spodziewałem się, że coś takiego mnie spotka - mówi. 

Sprawą zajmuje się obecnie policja. Funkcjonariusze jednak nie dzielą się szerszymi informacjami. Potwierdzają jedynie, że byli na miejscu i zabezpieczyli urządzenie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET