Legendarny żużlowiec został brutalnie pobity. Nowe, szokujące informacje
Roman Jankowski, były żużlowiec, a teraz trener Unii Leszno, został brutalnie pobity. Ma złamaną szczękę i żebra. Policja zatrzymała jego najmłodszego syna i postawiła mu zarzuty.
O pobycie w szpitalu Romana Jankowskiego, trenera Unii Leszno, poinformował dwa dni temu jego klub. "W związku z zapytaniami kierowanymi do Klubu Unia Leszno informujemy, że trener Roman Jankowski przebywa obecnie w szpitalu. Są to prywatne sprawy trenera Jankowskiego, których klub nie będzie komentował. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszym trenerem. Służymy i oferujemy trenerowi pełne wsparcie ze strony klubu i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia" - czytamy w oświadczeniu.
Roman Jankowski dotkliwie pobity. Sprawcą jest jego syn?
Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", Roman Jankowski został brutalnie pobity, ma złamaną szczękę i żebra. Z ustaleń gazety wynika, że trenera pobił jego najmłodszy syn. 26-latek ma już sporą kartotekę policyjną.
"Policja zatrzymywała go za kradzieże, włamania, narkotyki, uszkodzenia mienia oraz tzw. inną czynność seksualną. Pobił ojca w czasie, gdy odbywał jeden z wyroków w formie dozoru elektronicznego – z opaską na nodze" - pisze gazeta. Mężczyzna usłyszał już zarzuty znęcania się nad ojcem i spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Nie został aresztowany, ma jednak nakaz opuszczenia mieszkania ojca i zakaz zbliżania się do niego.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET