Lekarze grzmią po słowach Nawrockiego. "Są pewnie na to jakieś paragrafy"
Lekarze są zatrwożeni po słowach Karola Nawrockiego o szczepieniach. Przypomnijmy, że popierany przez Prawo i Sprawiedliwość kandydat na prezydenta, jak sam powiedział, jest przeciwko przymusowym szczepieniom. Lekarze uważają, że w sprawach tak ważnych dla zdrowia powinno się słuchać przede wszystkim ekspertów.
- Karol Nawrocki w rozmowie z lokalnym serwisem oficjalnie zadeklarował, że jest przeciwko przymusowym szczepieniom
- Słowa te wywołały sporo kontrowersji. Lekarze alarmują, że m.in. przez takie wypowiedzi w Polsce rośnie niechęć do szczepień
- Jednocześnie GIŚ przekazał, że w lutym pracownicy powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych rozpoczną szczegółową weryfikację danych o stanie zaszczepienia
Burza po słowach Nawrockiego o szczepieniach
Kilka tygodni temu Donald Trump podpisał dekret o przywróceniu do służby żołnierzy wydalonych ze względu na odmowę przyjęcia szczepionki na Covid-19. W tym kontekście dziennikarz lokalnego serwisu tarnogórski.info zapytał popieranego przez PiS kandydata na prezydenta, czy wstawiłby się za polskimi żołnierzami, gdyby mieli ponosić konsekwencje za to, że się nie szczepili. - Jestem przeciwko przymusowym szczepieniom, szczególnie ludzi dorosłych, ale też i dzieci, z wyłączeniem tylko tych chorób, które są zagrożeniem generalnym dla populacji. Znamy przypadek szczepień na palio i choroby Heinego-Mediny, więc takie jest moje stanowisko. Uznaję, że ci, którzy byli zmuszeni do szczepień i zostali w jakikolwiek sposób skrzywdzeni, powinni zostać przeproszeni - stwierdził Karol Nawrocki.
Warto jednak podkreślić, że Nawrocki nie tylko nie chce szczepień, ale i myli nazwy groźnych chorób, bo polio pomylił z palio - słynnym włoskim festynem na cześć Matki Boskiej odbywającym się we Włoszech. Lekarze uważają, że w sprawach tak ważnych dla zdrowia powinno się słuchać przede wszystkim ekspertów. - To już jest sprawa pana Nawrockiego. Ale jeżeli ktoś nawołuje do przeciwstawiania się szczepieniom, to są pewnie na to jakieś paragrafy - mówi dr n. med. Sławomir Kiciak, szef oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie w rozmowie z dziennikarzem Radia ZET.
Sanepid skontroluje system szczepień
Jednocześnie rozpoczęła się wielka kontrola szczepień w Polsce. Jak poinformował Główny Inspektorat Sanitarny na początku roku, pracownicy powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych rozpoczną w drugiej połowie lutego szczegółową weryfikację danych o stanie zaszczepienia zawartych w kartach uodpornienia. Pozwoli to przygotować wyjściową bazę danych na moment wprowadzenia rozwiązań cyfrowych. "Kontrola obejmie prawie 10000 punktów szczepień, zarówno tych, które korzystają ze szczepionek zakupionych przez ministra zdrowia, jak i tych korzystających ze szczepionek kupionych przez rodziców szczepionych dzieci. Obejmie też dokumentację około 7,5 mln dzieci i młodzieży w wieku od 0 do 19 lat" - poinformował GIŚ. "Pozwoli nam to odpowiedzieć na pytanie, ile dzieci w Polsce jest zaszczepionych zgodnie z kalendarzem szczepień obowiązkowych, a jaka grupa dzieci nie jest zaszczepiona i z jakich powodów" - dodano.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET