Lekarze napisali list do Tuska, wylał się na nich hejt. "Sprzedajne kreatury"
Z końcem stycznia prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie Michał Bulsa wystosował list do premiera Donalda Tuska. Bulsa zwrócił uwagę na problem, jakim stali się "wszelkiego rodzaju naturopaci, znachorzy, uzdrowiciele". Po zajęciu zdecydowanego stanowiska w sprawie paramedycyny szczecińscy lekarze stali się obiektem hejtu i obraźliwych wiadomości.
- Prezes OIL w Szczecinie Michał Bulsa, zaapelował do premiera Donalda Tuska o pilną interwencję w sprawie paramedycyny
- Bulsa podkreślił, że samozwańczy uzdrowiciele stanowią zagrożenie dla zdrowia pacjentów
- Szczecińscy lekarze stali się celem ataków i hejtu po opublikowaniu listu krytykującego działalność znachorów
Prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie walczy z paramedycyną
23 stycznia prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie Michał Bulsa skierował pismo do premiera Donalda Tuska, w którym zwrócił uwagę na problem, jakim aktualnie jest paramedycyna w Polsce. "Może wydawać się, że w 2025 roku, w środku europejskiej cywilizacji, paramedyczna wiedza nie znajdzie podatnego gruntu. Niestety jest zupełnie inaczej. Samozwańczy «doktorzy naturoterapii» szerzą swoje kłamliwe, pseudomedyczne rewelacje w internecie i mediach społecznościowych, biorą udział w konferencjach, organizują spotkania i przyjmują pacjentów, co samo w sobie już jest aberracją, która wymagałaby interwencji"- tłumaczy Michał Bulsa.
Prezes OIL w Szczecinie zaapelował do szefa polskiego rządu o pilną interwencję w tej sprawie. "Panie Premierze, należy to powiedzieć jasno – pseudouzdrowiciele narażają na utratę zdrowia i życia pacjentów. Oni zwykle wracają do lekarzy wtedy, gdy nic nie da się już zrobić. Oczekujemy zdecydowanej reakcji ze strony Pana Premiera i Pani Ministry Zdrowia Izabeli Leszczyny. Jeżeli Rząd z alkotubkami poradził sobie w jeden dzień, to ten temat również kwalifikuje się do szybkiej interwencji" - czytamy w piśmie.
Na szczecińskich lekarzy wylał się hejt
Od czasu publikacji pisma prezesa OIL w Szczecinie minęły już dwa tygodnie. Niestety w tym czasie lokalni lekarze spotkali się z hejtem ze strony środowisk wspierających paramedycynę. - W ciągu ostatnich dwóch tygodni Okręgowa Rada Lekarska w Szczecinie oraz imiennie prezes Michał Bulsa otrzymali kilkanaście "hejterskich wiadomości". Jest to efekt naruszenia lobby znachorów i szarlatanów, którzy naiwność i desperacje pacjentów wykorzystują do podbijania i rozwijania swoich szarlatańskich interesów - tłumaczy rzecznik prasowy OIL Michał Kaczmarek.
Jednocześnie swój apel do ministry zdrowia Izabeli Leszczyny ponowił Michał Bulsa. - Wiem, że te wiadomości mają jeden cel: zniechęcić nas do poruszania tematu. Nie ma naszej zgody, aby osoby bez wykształcenia medycznego szerzyły swoje paramedyczne herezje i mogli to robić w sumie bez żadnej regulacji. Dopiero publikacje medialne i śmiertelne zdarzenia sprawiły, że nieprawidłowości wychodzą na światło dzienne. Czy Pani Ministra Zdrowia nie widzi problemu? Ponawiamy nasz apel o szybsze działanie i po prostu delegalizację paramedycznych działań - apeluje prezes OIL.
Okręgowa Iza Lekarska w Szczecinie podała również przykłady wiadomości otrzymanych po publikacji listu do premiera Donalda Tuska. "Lekarze zawsze byli złodziejami. Bez skrupułów podpisują cyrografy, bo myślą, że są wieczni. Kreatury sprzedajne", "Kasta skur**synów! Wszędzie te ich macki. Jakiemuś szczeniakowi z izby tak zwanych lekarzy wydaje się, że mogą regulować każdy aspekt naszego życia. Chcąc sprzedawać coraz więcej chemii", "Korporacje chcą monopolu na nasze zdrowie, a moja prababka leczyła ludzi ziołami, zanim jeszcze twoja rodzina przyszła na ten świat" - czytamy w wiadomościach.
Źródło: Radio ZET/ OIL Szczecin
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET