"Lokatorzy walczą między sobą". Spółdzielnia załamuje ręce. "Jak dzieci"
"Walka lokatorów" w jednym z bloków w Bydgoszczy. Spółdzielnia mieszkaniowa opublikowała zdjęcia z zaśmieconej w nietypowy sposób klatki schodowej. Internauci nie kryli oburzenia takim sposobem rozwiązywania konfliktów. "Tragedia" - komentowali.
- Co pojawiło się na klatce schodowej w bloku.
- Jak spółdzielnia mieszkaniowa skomentowała sytuację.
- Co o sprawie sądzą komentujący internauci.
Spółdzielnia w Bydgoszczy: "nie wiemy co powiedzieć"
Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Bydgoszczy opublikowała wpis, który odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych. "Długo zastanawialiśmy się, jak to skomentować i szczerze mówiąc, nadal nie wiemy co powiedzieć" - napisała. Spółdzielnia do wpisu dołączyła zdjęcia, na których widać stosy suchej trawy rozrzucone na klatce schodowej. Największy znalazł się pod drzwiami jednego z mieszkań, ale zaśmiecone zostały także schody i piwnica.
Spółdzielnia wyjaśniła, że taki widok jest efektem sąsiedzkiego sporu. "W bloku przy ulicy Kleina oglądać dziś możemy, jak walczą między sobą lokatorzy. Jest to nieodpowiedzialne i po ludzku przykre. Sucha trawa na kafelkach to przepis na skręconą kostkę, nie mówiąc już o tym, że jest to materiał łatwopalny" - podkreśliła FSM.
"Konflikty można, a nawet trzeba rozwiązywać inaczej - nie narażając przy tym innych mieszkańców na niebezpieczeństwo" - dodała spółdzielnia zaznaczając, że wpis został dodany "dla refleksji". Sąsiedzka sprzeczka wywołała spore oburzenie internautów. Komentujący jednoznacznie skrytykowali tego typu zachowania.
Internauci komentują. "Tragedia"
"Kto to teraz sprzątnie?"; "Tragedia, jak tak można zaśmiecać klatkę. Dać odpowiednio wysoki mandat, może trochę to nauczy. Konflikty niech rozwiązują nie na współsąsiedzkiej klatce"; "Ludzie jednak gorzej jak świnie się zachowują, wstyd, nic więcej"; "Aż trudno uwierzyć... zgroza!"; "Jak dzieci..." - komentowali internauci.
Nie jest to pierwszy raz, kiedy Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa zwraca uwagę na niewłaściwe zachowania. W lipcu zaapelowała do właścicieli psów o przestrzeganie przepisów i "zasad współżycia społecznego" po tym, jak jeden z jej pracowników został ugryziony, gdy próbował wejść do jednego z bloków na osiedlu. "Zwierzęta wymagają naszej troski, ale też odpowiedzialności" - podkreślała wtedy FSM.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET