Tragedia podczas pracy. Robert został wciągnięty przez maszynę

2 min. czytania
31.01.2025 15:00
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa w Toruniu wszczęła postępowanie w sprawie śmierci Roberta D. 40-latek zginął w trakcie pracy na terenie żwirowni w podtoruńskiej gminie Lubicz. Mężczyzna został wciągnięty w maszynę służącą do odsiewania kruszywa. Śledczy wyjaśniają, czy pracodawca dopełnił obowiązki w zakresie bezpieczeństwa w miejscu pracy.

Ambulans
fot. NewsLubuski/East News (zdj. ilustr.)
  • W żwirowni pod Toruniem doszło do tragicznego wypadku
  • 40-letni pracownik został wciągnięty przez jedną z maszyn
  • Prokuratura bada, czy doszło do niedopełnienia obowiązków w zakresie BHP

Śmiertelny wypadek w żwirowni pod Toruniem

Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód wyjaśnia okoliczności tragedii, do której doszło na terenie żwirowni w gminie Lubicz pod Toruniem. Śledztwo dotyczy śmiertelnego wypadku przy pracy. Sytuacja wydarzyła się w czwartek 23 stycznia około godz. 14:40. Wtedy to jeden z pracowników żwirowni został znaleziony martwy przy podajniku do odsiewania kruszywa. 40-letni Robert D. został wciągnięty przez maszynę.

"Jego ciało, a w szczególności kończyny górne zostały wciągnięte w wał. Na miejsce wypadku udał się dyżurny prokurator, gdzie przy współpracy funkcjonariuszy Policji z Komisariatu w Dobrzejewicach przeprowadzono oględziny oraz wykonane inne czynności w niezbędnym zakresie" - poinformował w komunikacie prok. Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Redakcja poleca

Prokuratura sprawdza, czy doszło do niedopełnienia obowiązków

Oględzin dokonano w obecności przedstawiciela Państwowej Inspekcji Pracy. "Na podstawie oględzin zewnętrznych i wewnętrznych zwłok zmarłego pracownika przeprowadzonych 24.01.2025 r. ustalono, że przyczyną zgonu był uraz wielonarządowy i związany z tym wstrząs" - dodał rzecznik toruńskiej prokuratury.

Prokuratura zajęła się wyjaśnieniem, czy na terenie żwirowni doszło do niedopełnienia obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, co mogło narazić 40-latka na niebezpieczeństwo, a ostatecznie doprowadziło do jego śmierci. Grozi za to od 3 miesięcy do nawet 5 lat więzienia.

Źródło: Radio ZET / Prokuratura Okręgowa w Toruniu

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET