`

"Spadający samolot", "meteoryt"? Tajemnicza łuna ognia nad Warszawą

2 min. czytania
12.08.2021 13:23
Obserwuj nas na Google

Niecodzienne zjawisko pojawiło się w środę 11 sierpnia nad Warszawą. Internauci opublikowali w sieci nagrania przedstawiające tajemniczą łunę ognia, przypominającą płonący meteoryt lub spadający samolot.

fot. Red Bull

Warszawa. Tajemnicze zjawisko nad stolicą. Internauci opublikowali w mediach społecznościowych nagrania przedstawiające łunę ognia, przypominającą płonący meteoryt. Wiele osób pytało także, czy tajemnicza łuna to nie spadający samolot.

Jak się okazało, cała akcja była zaplanowana. Łuna, którą widzieli na niebie mieszkańcy Warszawy, była pokazem grupy Red Bull Skydive Team. Dzięki specjalnym kombinezonom i przymocowanym do nich iskrzącym się flarom lecący nad miastem skoczkowie przypominali „spadające gwiazdy”.

Łuna ognia nad Warszawą. Internauci: to spadający samolot? Wideo

Wingsuiting to bardzo widowiskowa dyscyplina sportu, która jest odmianą skoków spadochronowych. Specjalne kombinezony pozwalają skoczkom sterować lotem nawet przez kilkanaście kilometrów i pokonywać przestworza z ogromną prędkością. Nie inaczej było w Warszawie, gdzie tego typu skoki oddano po raz pierwszy. Max Manow, Marco Waltenspiel, Marco Fürst i operator kamery Peter Salzmann przelecieli nad Wisłą z prędkością 200 km/h. Tuż po godzinie 21:00 wyskoczyli ze śmigłowca nad Mostem Łazienkowskim, znajdując się na wysokości ponad dwóch tysięcy metrów i lecieli około trzech kilometrów w kierunku północnym. Po minięciu Mostu Śląsko-Dąbrowskiego otworzyli spadochrony zaledwie trzysta metrów nad ziemią i wylądowali na Praskiej Plaży Miejskiej.

Fot. Red Bull

- Podczas swobodnego spadania mieliśmy ze sobą piękne flary i lecieliśmy razem w formacji. Na początku i pod koniec lotu, tuż przed otwarciem, trzeba być mocno skupionym, upewnić się, że wszystko gra. W trakcie lotu nad Warszawą mieliśmy około 20-30 sekund na to, żeby przyjrzeć się otoczeniu i nacieszyć widokiem, było niesamowicie – powiedział Max Manow, jeden ze skoczków z Red Bull Skydive Team.

Spektakularna akcja odbyła się w noc poprzedzającą maksimum roju Perseidów i była niespodzianką dla osób spędzających wieczór na bulwarach wiślanych. Niektórzy mogli mieć złudzenie, że obserwują niecodzienne zjawisko astronomiczne. Sierpniowe niebo nad Polską sprzyja wypatrywaniu meteorów z roju Perseidów. Nocny lot nad naszą stolicą nie był pierwszym wydarzeniem, w którym brał udział Red Bull Skydive Team. Wcześniej za „spadające gwiazdy” brano ich m.in. w Sao Paolo i Kopenhadze.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/ Twitter/ Red Bull

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET