`

"Majówkę mamy już zapełnioną". Bory Tucholskie zostaną turystycznym hitem?

4 min. czytania
30.03.2026 17:27
Obserwuj nas na Google

Bory Tucholskie szykują się na nadchodzący sezon turystyczny. Po zimie już teraz widać lekkie ożywienie, a urlopowicze mają już zarezerwowane nie tylko święta, ale i majówkę. Liczą na spokój i ciszę, ale też lokalną kulturę i atrakcje. Porozmawialiśmy z właścicielami lokalnych pensjonatów i ośrodków wypoczynkowych. Mówią zgodnie: to będzie dobry sezon.

Turyści
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie atrakcje oferują Bory Tucholskie jako region turystyczny.
  • Co o nadchodzącym sezonie mówią lokalni gospodarze.
  • Jakie jest zainteresowanie noclegami w święta i majówkę.

Bory Tucholskie - turystyczna perełka

Latem najpopularniejszymi krajowymi kierunkami wśród turystów pozostają nadmorskie i górskie destynacje. Podróżni kuszeni są morską bryzą Bałtyku czy wędrówkami malowniczymi szlakami na wysokościach. W Polsce nie brakuje też jednak perełek, o których w kontekście wakacyjnych hitów mówi się mniej, a oferują wiele, jeśli chodzi o wypoczynek. Jednym z takich miejsc są Bory Tucholskie, które w tym roku mogą okazać się turystycznym hitem.

Bory Tucholskie są jednym z największych kompleksów leśnych w Polsce. Położone na pograniczu województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego oferują wiele możliwości wypoczynku. Cisza, spokój, rozległe lasy, ale też plaże nad jeziorami czy rzeki nadające się na kajakowe spływy - to tylko niektóre z zalet, jakimi mogą pochwalić się Bory Tucholskie.

Branża turystyczna przygotowuje się do sezonu

W tym roku pierwsi turyści już są obecni, choćby w Tleniu, niewielkiej miejscowości otoczonej lasami i jeziorami. - Tleń bardzo się ludziom podoba, nawet teraz kiedy jest jeszcze przedwiośnie i przyroda nie jest aż tak żywa. Szczególnie w weekendy widzimy wzmożoną liczbę turystów, pieszych, rowerzystów. To już zaczyna się dziać. Tych, którzy jeszcze nie byli w tej części województwa kujawsko-pomorskiego, zachęcamy. Myślę, że mogą się zachwycić i zakochać w tym miejscu - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Michał Semrau, właściciel pensjonatu Przystanek Tleń.

Również Swornegacie czekają na lato, a duży wkład w turystykę mają mieszkańcy. Lokalne tradycje okazują się magnesem na przyjezdnych. - Cisza i spokój poza sezonem mają swój niepowtarzalny urok, jednak oczekujemy nadchodzących miesięcy letnich, które wnoszą do Swornegaci wyjątkową energię. Obserwujemy zaangażowanie lokalnej społeczności w tworzenie wydarzeń, które przyciągają gości, a jednocześnie pozostają wierne swoim korzeniom. Promocja lokalnej kultury, tradycji i kaszubskiej tożsamości sprawia, że miejscowość zyskuje nie tylko na atrakcyjności turystycznej, ale również na autentycznym charakterze - wyjaśnia Natalia Skiba-Buck z ośrodka Chaber Apartamenty.

Redakcja poleca

Turyści pytają o Wielkanoc i majówkę

Zainteresowanie widać już teraz, zwłaszcza terminami o tradycyjnie wzmożonym ruchu turystycznym. - Święta sprzedają nam się zawsze z dużym wyprzedzeniem, czasem nawet pół roku wcześniej. Majówka się zapełnia, w tym momencie mamy około 60 proc. obłożenia. Myślę, że po świętach bardzo szybko się sprzeda - dodaje Michał Semrau.

Wojciech Galiński, właściciel Siedliska Grochowo, również widzi już duże zainteresowanie. Majówkę jego ośrodek ma już w zasadzie zapełnioną. - Coraz częściej goście chcą łączyć różne formy wypoczynku - nocleg z aktywnością, jak spływy kajakowe Brdą, ale też z innymi doświadczeniami. Te elementy naturalnie się uzupełniają - wyjaśnia Galiński i dodaje: - Widzimy też coraz większą współpracę w regionie. Jako współtwórcy inicjatywy Bory Tucholskie Naturalnie budujemy wspólną ofertę i pokazujemy, że turysta może tu znaleźć spójne, wartościowe doświadczenie.

Branża czeka na lato. Jakie będą ceny?

Takie liczby to dobra zapowiedź sezonu. Branża w Borach Tucholskich oczekuje napływu turystów. - Jesteśmy przekonani, że nadchodzący sezon nas nie zawiedzie. Już intensywnie przygotowujemy się do przyjazdu gości, którzy będą mogli w pełni doświadczyć tego, co oferuje u nas lato - podkreśla Natalia Skiba-Buck. Z optymizmem na nadchodzący sezon patrzy też Galiński. Jak zauważa, ludzie coraz częściej szukają spokojnych miejsc, bliżej natury, z dala od tłumów. Bory Tucholskie bardzo dobrze wpisują się w ten trend. - Jest cisza, przestrzeń, naturalność - to region, w którym można naprawdę zwolnić i odetchnąć, wrócić do prostych rzeczy - mówi.

Niektórzy właściciele obiektów są zdania, że na krajowy ruch turystyczny może pozytywnie wpłynąć obecna sytuacja na świecie, w tym ceny ropy. - Nie przewidujemy, żeby było mniej gości niż rok wcześniej, tym bardziej, że sytuacja geopolityczna jest trudna - mówi Michał Semrau. Obecną sytuację porównuje do okresu covidowego, kiedy turyści zamiast latać za granicę, wybierali krajowe kierunki. - Cała turystyka była tak naprawdę oparta o kraj. W tym roku ceny paliw wpłyną na koszty biletów lotniczych i ceny usług za granicą. Niektóre kierunki już są zamknięte i nie wiadomo, kiedy się otworzą. Myślę, że sporo osób może się zdecydować na pozostanie w kraju - ocenia.

Jeśli chodzi o ceny, to właściciele obiektów nie kryją, że rosną także koszty prowadzenia działalności. - Musimy uwzględniać wzrost inflacji, koszty pracy dynamicznie rosną. To wyznacza ceny w naszej branży - wyjaśnia Semrau. Galiński przekonuje, że utrzymuje ceny na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. - Z naszej perspektywy kluczowe jest jednak utrzymanie jakości i autentyczności, bo to dziś ma największą wartość dla turystów - podsumowuje Galiński.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET