`

Mała foka leżała na plaży w Gdyni. "Widać było ślady krwi"

2 min. czytania
21.02.2025 10:03
Obserwuj nas na Google

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na plaży w Babich Dołach. Gdyńscy strażnicy miejscy interweniowali w sprawie młodej foki, która leżała na brzegu. Wokół zwierzęcia dostrzeżono ślady krwi.

  • Na małą fokę śpiącą na brzegu natknęli się plażowicze w Babich Dołach
  • Wokół zwierzęcia strażnicy miejscy dostrzegli ślady krwi
  • Na szczęście foka nie potrzebowała pomocy i własnymi siłami wróciła do morza

Na gdyńskiej plaży leżała mała foka

Nietypowe zgłoszenie we wtorkowy poranek 18 lutego otrzymali gdyńscy strażnicy miejscy. W pobliżu ruin Torpedowni na plaży w Babich Dołach leżała młoda foka. - Otrzymaliśmy zgłoszenie o rannej foce i rzeczywiście na brzegu spała młoda, urodzona w ubiegłym roku samica. Na jej ciele oraz na piasku wokół niej widać było ślady krwi, ale nie dostrzegliśmy żadnych ran. Możliwe, że ugryzł ją niewielki pies, albo że zraniła się jeszcze w wodzie. Zgodnie z procedurą zawiadomiliśmy Błękitny Patrol WWF - tłumaczy Leonard Wawrzyniak, rzecznik Straży Miejskiej w Gdyni.

Mimo że na pierwszy rzut oka sytuacja wydawała się poważna, to foka nie potrzebowała pomocy. Zanim na miejsce dotarli wolontariusze Błękitnego Patrolu, foka obudziła się i o własnych siłach powróciła do wody. 

Redakcja poleca

Co zrobić, gdy spotkamy fokę?

W sytuacji, kiedy spotkamy fokę odpoczywającą na plaży, nie powinniśmy się do niej zbliżać, aby nie stresować zwierzęcia. Najlepszym rozwiązaniem będzie powiadomienie odpowiednich służb:

  • EkoPatrol Straży Miejskiej - nr tel. 986,
  • Stację Morską w Helu - nr tel. 58 675 08 36,
  • Błękitny Patrol WWF - nr tel. 795 536 009.

- Już niedługo na plażach pojawią się młode foki. Mogą wówczas wyglądać, jakby potrzebowały pomocy, ale nie dajmy się zwieść – nie zostały opuszczone ani nie stała im się żadna krzywda. Ich mamy szukają pożywienia w okolicznych wodach i z pewnością wkrótce wrócą po swoje potomstwo. W razie obaw o stan zdrowia napotkanej foki również nie należy podchodzić do niej i badać jej na własną rękę. Zamiast tego lepiej powiadomić EkoPatrol, Błękitny Patrol WWF albo Stację Morską w Helu i pozwolić działać specjalistom – tłumaczy Leonard Wawrzyniak, rzecznik prasowy SM.

Źródło: Radio ZET/ UM Gdynia

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET