"Mamy smutną wiadomość". Największa atrakcja w Poznaniu uległa awarii
Awaria mechanizmu poznańskich koziołków. "W ciągu najbliższych dni koziołki nie będą prezentować się publiczności na Starym Rynku" - napisali w komunikacie pracownicy Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Koziołki w Poznaniu uległy awarii
Trykające się koziołki na wieży ratuszowej to symbol i zarazem jedna z największych atrakcji Poznania. Niestety we wtorek podczas standardowego pokazu doszło do awarii mechanizmu. Koziołki Pyrek i Tyrek pozostały w bezruchu i już nie powróciły do wnętrza ratuszowej wieży.
"Mimo naszych starań nie udało się jej (awarii - przyp. red.) szybko naprawić. Z uwagi na charakter usterki wymagana jest dłuższa i bardziej zaawansowana interwencja" - napisali w komunikacie na portalu w mediach społecznościowych pracownicy Muzeum Narodowego w Poznaniu. Przez najbliższe dni poznańska atrakcja będzie nieczynna. "Uprzejmie przepraszamy za tę niedogodność" - dodało muzeum.
Poznańskie koziołki
Koziołki są głównymi symbolami stolicy Wielkopolski. Historia Pyrka i Tyrka sięga XVI wieku i wiąże się z nią ciekawa legenda. Wówczas w mieście miała odbyć się wielka uroczystość związana z montażem nowego zegara na wieży ratuszowej. Na wydarzenie zjechali się najznamienitsi goście, którzy po prezentacji mieli wziąć udział w uczcie, na którą przygotowywano specjalną pieczeń. Niestety przez nieuwagę popisowe danie spaliło się i nadawało się już tylko do kosza.
Wówczas zakłopotany kurzach Pietrek, który odpowiadała za danie, wpadł na genialny sposób naprawy tej sytuacji. Na polu znalazł dwa koziołki, które zabrał ze sobą do kuchni, żeby przygotować z nich danie. Koziołki były jednak na tyle bystre, że domyśliły się intencji Pietrka i uciekły mu, powodując tym samym duże zamieszanie. Zwierzęta wbiegły na wieżę ratuszową i bodły się w okienku nad zegarem. To wydarzenie tak spodobało się publice, że burmistrz polecił zrobienie mechanizmu koziołków.
Źródło: Radio ZET/Facebook/UM Poznań
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET