Marcin Bronikowski nie żyje. Zmarł nagle podczas podróży do Albanii
Marcin Bronikowski nie żyje. Śpiewak operowy i podróżnik zmarł nagle 29 lutego podczas podróży do Albanii. "Człowiek niezwykle skromny i sympatyczny" – powiedział PAP krytyk i publicysta muzyczny Jacek Marczyński.
Marcin Bronikowski zmarł w wieku 55 lat podczas podróży do Albanii. "Był bardzo utalentowanym, wrażliwym i serdecznym człowiekiem. Potrafił znaleźć czas dla każdego. Będzie mi brakowało jego czułego spojrzenia i naprawdę indywidualnego podejścia" – mówi PAP znajoma artysty, reżyserka i dramaturżka Maria Marcinkiewicz-Górna.
Kim był Marcin Bronikowski?
Marcin Bronikowski urodził się 28 maja 1968 roku w Warszawie, gdzie ukończył Liceum Muzyczne im. Karola Szymanowskiego. Pobierał prywatne lekcje śpiewu u cenionej artystki operowej Jadwigi Dzikówny. W 1992 roku ukończył Konserwatorium w Sofii - uzyskując dyplom z wyróżnieniem. Kształcił się w klasie śpiewu operowego u prof. Rusko Ruskova (1934-2015). Swoje umiejętności doskonalił również pod kierunkiem Alberto Zeddy w Accademia Rossiniana w Pésaro oraz w mediolańskiej La Scali u Carlo Bergonziego.
Śpiewał barytonem, w swoim stałym repertuarze miał 45 oper. Jego popisowymi rolami były partie Escamilla z "Carmen" Georgesa Bizeta i Sharplessa w "Madame Butterfly" Giacomo Pucciniego.
"Był wybitnym talentem, o pięknym lirycznym głosie, a ponadto człowiekiem niezwykle skromnym i sympatycznym, przez co bardzo lubianym" – podkreślił Jacek Marczyński. "Jego śmierć jest zdecydowanie przedwczesna" – dodał krytyk "Rzeczpospolitej".
"Należał do nowego pokolenia śpiewaków, którzy wykorzystali swoją szansę w nowej rzeczywistości po 1989 roku. Kształcił się za granicą i tam też zdobywał swoje pierwsze nagrody. Był śpiewakiem nowej generacji, który występuje gościnnie na wielu scenach, ich liczba w jego przypadku jest imponująca" – ocenił Marczyński.
Występował na największych scenach operowych świata
Bronikowski występował na najbardziej znanych scenach operowych świata, jak Gran Teatro La Fenice w Wenecji, Deutsche Oper w Berlinie, Bayerische Staatsoper w Monachium, Narodowej Operze w Atenach, Narodowej Operze w Szanghaju oraz wielu innych. W 2000 r. jako pierwszy polski baryton zadebiutował na scenie Królewskiej Opery Covent Garden w Londynie, wykonując partię Dandiniego w "Kopciuszku" Rossiniego. Cztery lata później po raz pierwszy wystąpił w słynnej mediolańskiej La Scali jako Escamillo w "Carmen" Bizeta. Artysta zdobył szereg nagród zarówno polskich, jak i zagranicznych.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Wypadek polskiego busa w Niemczech. Jest wielu rannych
- Pobity 22-latek znaleziony na jezdni. Wiek zatrzymanych szokuje
- "Uważajcie". Dowództwo Generalne ostrzega Polaków. Ważny komunikat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET