Masowo pojawiają się w mieszkaniach. Ekspert ujawnia, co je przyciąga
Modliszki na balkonach, osy przy słodkich napojach i inwazyjne gatunki w mieszkaniach. Ekspert wyjaśnia, dlaczego wraz z końcem lata owady masowo zbliżają się do ludzi i jak reagować na ich obecność.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki wpływają na jesienną aktywność owadów.
- Które typowe produkty przyciągają osy do naszych domów.
- Jak rozpoznać i radzić sobie z inwazyjnymi gatunkami owadów.
- Dlaczego liczba owadów w przyrodzie maleje.
Jesienią owady chętnie wchodzą do domów i mieszkań
Lato dobiega końca, a za oknami coraz bardziej widoczna jest zmiana aury, którą odczuwamy nie tylko my, ale także zwierzęta i owady. Te ostatnie masowo szukają schronienia w naszych domach, mieszkaniach i na balkonach.
- Jesienna aktywność bezkręgowców wynika z wielu czynników. Pierwsza rzecz jest taka, że pod koniec lata sporo gatunków osiąga dojrzałość płciową, a więc samce szukają samic, bo w tę stronę to działa najczęściej. Jednym z takich bardziej medialnych przypadków jest oczywiście modliszka. Samce intensywnie poszukują swoich wybranek, a że są zdolne do lotu, to pojawiają się nawet na wyższych piętrach w blokach - tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET dr Grzegorz Wagner z Katedry Zoologii i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Druga sprawa, to poszukiwanie wysokokalorycznego jedzenia i schronienia, które pozwolą przetrwać nadchodzącą jesień i zimę oraz związane z nimi niskie temperatury. - Impulsem do tego dla owadów są zimne już noce - mówi ekspert.
Co przyciąga owady do naszych domów?
Na poszukiwanie pożywienia jesienią wyruszają także osy, które potrafią w tym okresie być dla nas dokuczliwe. - Często są wabione typowo ludzkimi produktami, takimi jak słodkie napoje, soki, lukier na pączkach czy drożdżówkach. Osy upodobały sobie o tej porze roku w naszej strefie klimatycznej słodkie, gnijące pod drzewami owoce. Także jeśli ktoś ma działkę z jabłonką czy gruszą, to tam może się ich spodziewać - wyjaśnia.
Jednak królestwo owadów to nie tylko rodzime gatunki, ale i te inwazyjne. Już od niemal dekady zmagamy się z biedronką azjatycką. Dr Wagner przytacza też przykład tarczówki marmurkowatej, czyli pochodzącego ze wschodniej części Azji pluskwiaka.
- To jest gatunek inwazyjny, który rozprzestrzenia się bardzo szybko i możemy go spotkać właśnie o tej porze roku. Mierzy około centymetra, charakteryzuje się brązowym kolorem - tłumaczy.
Jak sobie radzić z owadami w domu?
Owady budzą u wielu osób obrzydzenie, nie należy się ich jednak bać. Gatunki żyjące w naszym regionie nie są zagrożeniem dla człowieka. - Wyjątkiem są żądłówki, na jad których człowiek może być uczulony i ta reakcja anafilaktyczna może być już groźna - mówi Grzegorz Wagner.
Jak więc zachować się, gdy owady zagoszczą w naszych czterech ścianach? - Jako entomolog, przyrodnik, raczej unikałbym stosowania chemii czy drastycznych metod z packą. Nawet w przypadku gatunków inwazyjnych, które nie są w naszej faunie pożądane. Wymiećmy owady na zewnątrz, tam może coś się nimi zajmie i obieg azotu w przyrodzie zostanie zachowany - mówi.
W przyrodzie jest coraz mniej owadów
Ekspert zwraca też uwagę, że przez dewastację siedlisk, zanieczyszczenie, zmiany klimatyczne i wiele innych czynników, owadów w przyrodzie jest coraz mniej. - Zauważalny jest spadek bioróżnorodności - mówi.
- Niestety, liczba gatunków bezkręgowców na całym świecie spada. Także cieszmy się tym, co mamy i szanujmy tę przyrodę - dodaje dr Grzegorz Wagner na koniec rozmowy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET