`

Masowo pojawiają się w mieszkaniach. Ekspert ujawnia, co je przyciąga

3 min. czytania
16.09.2026 15:23
Obserwuj nas na Google

Modliszki na balkonach, osy przy słodkich napojach i inwazyjne gatunki w mieszkaniach. Ekspert wyjaśnia, dlaczego wraz z końcem lata owady masowo zbliżają się do ludzi i jak reagować na ich obecność.

Ekspert wyjaśnia
fot. Mateusz Kasiak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki wpływają na jesienną aktywność owadów.
  • Które typowe produkty przyciągają osy do naszych domów.
  • Jak rozpoznać i radzić sobie z inwazyjnymi gatunkami owadów.
  • Dlaczego liczba owadów w przyrodzie maleje.

Jesienią owady chętnie wchodzą do domów i mieszkań

Lato dobiega końca, a za oknami coraz bardziej widoczna jest zmiana aury, którą odczuwamy nie tylko my, ale także zwierzęta i owady. Te ostatnie masowo szukają schronienia w naszych domach, mieszkaniach i na balkonach. 

- Jesienna aktywność bezkręgowców wynika z wielu czynników. Pierwsza rzecz jest taka, że pod koniec lata sporo gatunków osiąga dojrzałość płciową, a więc samce szukają samic, bo w tę stronę to działa najczęściej. Jednym z takich bardziej medialnych przypadków jest oczywiście modliszka. Samce intensywnie poszukują swoich wybranek, a że są zdolne do lotu, to pojawiają się nawet na wyższych piętrach w blokach - tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET dr Grzegorz Wagner z Katedry Zoologii i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Druga sprawa, to poszukiwanie wysokokalorycznego jedzenia i schronienia, które pozwolą przetrwać nadchodzącą jesień i zimę oraz związane z nimi niskie temperatury. - Impulsem do tego dla owadów są zimne już noce - mówi ekspert. 

Co przyciąga owady do naszych domów?

Na poszukiwanie pożywienia jesienią wyruszają także osy, które potrafią w tym okresie być dla nas dokuczliwe. - Często są wabione typowo ludzkimi produktami, takimi jak słodkie napoje, soki, lukier na pączkach czy drożdżówkach. Osy upodobały sobie o tej porze roku w naszej strefie klimatycznej słodkie, gnijące pod drzewami owoce. Także jeśli ktoś ma działkę z jabłonką czy gruszą, to tam może się ich spodziewać - wyjaśnia. 

Jednak królestwo owadów to nie tylko rodzime gatunki, ale i te inwazyjne. Już od niemal dekady zmagamy się z biedronką azjatycką. Dr Wagner przytacza też przykład tarczówki marmurkowatej, czyli pochodzącego ze wschodniej części Azji pluskwiaka. 

Redakcja poleca

- To jest gatunek inwazyjny, który rozprzestrzenia się bardzo szybko i możemy go spotkać właśnie o tej porze roku. Mierzy około centymetra, charakteryzuje się brązowym kolorem - tłumaczy. 

Jak sobie radzić z owadami w domu?

Owady budzą u wielu osób obrzydzenie, nie należy się ich jednak bać. Gatunki żyjące w naszym regionie nie są zagrożeniem dla człowieka. - Wyjątkiem są żądłówki, na jad których człowiek może być uczulony i ta reakcja anafilaktyczna może być już groźna - mówi Grzegorz Wagner. 

Jak więc zachować się, gdy owady zagoszczą w naszych czterech ścianach? - Jako entomolog, przyrodnik, raczej unikałbym stosowania chemii czy drastycznych metod z packą. Nawet w przypadku gatunków inwazyjnych, które nie są w naszej faunie pożądane. Wymiećmy owady na zewnątrz, tam może coś się nimi zajmie i obieg azotu w przyrodzie zostanie zachowany - mówi. 

W przyrodzie jest coraz mniej owadów

Ekspert zwraca też uwagę, że przez dewastację siedlisk, zanieczyszczenie, zmiany klimatyczne i wiele innych czynników, owadów w przyrodzie jest coraz mniej. - Zauważalny jest spadek bioróżnorodności - mówi. 

- Niestety, liczba gatunków bezkręgowców na całym świecie spada. Także cieszmy się tym, co mamy i szanujmy tę przyrodę - dodaje dr Grzegorz Wagner na koniec rozmowy. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET