Mąż zaatakował Annę nożem i siekierą. "Pamiętam pierwszy mocny cios w szyję"
W lutym lubinianka Anna Wilk cudem przeżyła atak męża. Mężczyzna zadał jej kilkanaście ciosów nożem i siekierą. Po wielu miesiącach spędzonych w szpitalu kobieta walczy o to, by wrócić do zdrowia. Codzienna rehabilitacja i specjalistyczny turnus to jednak koszt rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Kobieta cudem przeżyła brutalny atak męża
"Przeszłam w życiu wiele, jednak nigdy nie przypuszczałabym, że dojdzie do tak ogromnej tragedii. Mąż dokonał brutalnej napaści, wskutek której cudem uniknęłam śmierci. W szpitalu dowiedziałam się, że mój oprawca nie żyje" - przekazuje 42-letnia Anna Wilk. Mężczyzna zaatakował ją nożem i siekierą. "Pamiętam pierwszy mocny cios w okolicę szyi, miałam złamany obojczyk wieloodłamkowo. Siekiera uderzyła trzy milimetry od tętnicy szyjnej" - opisuje poszkodowana. W klinice spędziła 8 miesięcy, obrażenia były bardzo rozległe. Cała lewa strona ciała doznała rozległego paraliżu. Kobieta miała złamany kręg szyjny oraz obojczyk, mimo wszystko i tak najbardziej martwiła się losem syna. "Początki nie były łatwe. Z trudem dochodziłam do siebie, zastanawiając się, jak mój synek znosi całą tę sytuację. Myślałam o tym, o ilu lękach mi nie mówi... Jak duży stres w sobie chowa? Moją największą motywacją była wizja powrotu do domu, by móc spędzać z nim każdą wolną chwilę" - opowiada pani Anna.
Rehabilitacja to ogromny koszt
Kiedy rany się zagoiły, lekarze podjęli decyzję o wdrożeniu rehabilitacji. To właśnie ona pomaga pani Annie powrócić do zdrowia i powoli stawiać pierwszy kroki. Droga powrotna do pełnej sprawności jest jednak niezwykle długa i, jak się okazuje, kręta. "Nie jestem w stanie poruszać się nawet przy pomocy wózka inwalidzkiego. Moje palce są zdrętwiałe i spastyczne. Nie radzę sobie z chwytaniem przedmiotów, więc samodzielna jazda jest niemal niemożliwa." - opisuje pani Anna. Dodatkową przeszkodą jest również kwestia finansów. Długotrwała rehabilitacja pod okiem specjalistów to ogromne koszty. W związku z tym kobieta sięgnęła po pomoc. 42-letnią lubiniankę można wesprzeć za pośrednictwem zbiórki na portalu Siepomaga.pl.
Źródło: Radio ZET/Siepomaga.pl/TVP3 Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET