Sprawca "ukrzyżowania" żurawia zatrzymany. Chciał wypłoszyć inne ptaki
Przywiązał ptaka do drewnianych pali w mazowieckiej wsi Stanisławów w powiecie mińskim. Sprawca makabrycznego "ukrzyżowania" żurawia trafił w ręce policji. Funkcjonariuszom tłumaczył, że chciał wypłoszyć inne ptactwo.
O makabrycznym przejawie przemocy na Mazowszu jako pierwszy poinformował Komitet Ochrony Orłów. Martwego żurawia przywiązano do drewnianych pali. Drastyczne zdjęcia oburzyły wielu internautów.
"Średniowieczne obyczaje na Mazowszu, ale jak informuje Komitet Obrony Orłów takie widoki z krukami, jastrzębiami, myszołowami są częste. Żuraw jest w Polsce gatunkiem chronionym" - komentował biolog Robert Maślak z Lewicy.
W czwartek zatrzymano sprawcę zajścia. Okazał się nim 60-letni mężczyzna.
Ukrzyżowany ptak na środku pola. Poseł nagrodzi za wskazanie sprawcyUkrzyżował żurawia. 60-latek tłumaczył, że chciał wypłoszyć inne ptactwo
Sprawą martwego żurawia zajęła się policja.
Policjanci mińskiej komendy otrzymali zgłoszenie od osoby prywatnej, że na terenie jednego z pól w miejscowości Stanisławów ujawniono martwego żurawia. Policjanci odnaleźli to miejsce i potwierdzili, że faktycznie jest tam martwy żuraw, przytwierdzony drewnianymi palikami do ziemi
- poinformował st.asp. Marcin Zagórski z KPP w Mińsku Mazowieckim, cytowany przez Polsat News.
Zatrzymano 60-letniego mężczyznę, który trafił na komisariat, gdzie został przesłuchany.
Z jego wersji wynika, że znalazł martwego ptaka i wykorzystał go do wypłoszenia innego ptactwa przed niszczeniem jego pola
- poinformował Zagórski. Policjanci będą teraz sprawdzać wersję wydarzeń 60-latka. Rzecznik dodał, że żuraw trafi na sekcję zwłok.
Makabryczne zdjęcia ukrzyżowanego ptaka oburzyły wiele osób. Poseł Andrzej Rozenek za wskazanie sprawcy oferował tysiąc złotych.
Przypomnijmy, w Polsce żuraw objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Za zabicie zwierzęcia pod ochroną grozi do 3 lat więzienia, a ze szczególnym okrucieństwem - nawet 5 lat.
RadioZET.pl/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET