`

Mazurska perła wśród jezior wysycha na naszych oczach. "Nic się nie da zrobić"

3 min. czytania
13.06.2025 13:30
Obserwuj nas na Google

Jeziora na Mazurach mają duży problem. Źle jest szczególnie w jednej gminie, w której znajduje się "perła wśród jezior". Wysychający akwen stanowi kłopot dla mieszkańców utrzymujących się z turystyki. Władze lokalne podchodzą do sprawy bardzo poważnie.

Jezioro Świętajno
fot. PRZEMYSLAW GETKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które jezioro boryka się z wysychaniem.
  • Jakie działania podejmuje gmina.
  • Dlaczego wysycha ten akwen.

To koniec jeziora Świętajno na Mazurach?

Zmiany klimatu widać gołym okiem. Skoki temperatur, gwałtowne zjawiska atmosferyczne czy zwłaszcza susze dotykają nas coraz częściej. Widać to na przykładzie miejscowości turystycznych nad jeziorami, również na Mazurach. Są takie, które wysychają w bardzo szybkim tempie. Jednym z nich jest jezioro Świętajno w województwie warmińsko-mazurskim nazywane "mazurską perłą" wśród jezior. W tym wypadku nie pomaga także duża eksploatacja terenu i zasobów zbiornika.

Sytuacja jest na tyle poważna, że wójt Gminy Jedwabno – na której terenie znajduje się akwen – organizuje spotkania z mieszkańcami okolicznych miejscowości i letnikami. Jedno z nich odbyło się w lutym 2025 roku we wsi Narty, która graniczy ze zbiornikiem. Omawiano na nim przyczyny wysychania akwenu. Na wstępie wójt Sławomir Ambroziak mówił: - Tematem spotkania jest ucieczka wód, że tak to określę, z jeziora. Te stanowiska, jak państwo wiecie, są różne, na przestrzeni lat ten temat jest dyskutowany.

Redakcja poleca

Przyczyny wysychania jeziora i komentarze mieszkańców

Wójt na spotkaniu wskazał na kilka kluczowych przyczyn wysychania jeziora Świętajno. Są to:

  • zmiany klimatyczne,
  • umiejscowienie w pobliżu dorzeczy Wisły i Pregoły,
  • wysokie zurbanizowanie terenu nad jeziorem,
  • melioracja.

Mieszkańcy już przed spotkaniem wystosowali do wójta Ambroziaka postulaty. "W tej sprawie oczekuję od wójta: większego rozpowszechniania informacji o podłączaniu się do wodociągów, bezpośrednio wskazując negatywny wpływ korzystania ze studni głębinowych na stan wody w jeziorze" - radziła mieszkanka w komentarzu pod postem na Facebooku na profilu Gminy Jedwabno. Ponadto proponowała, by: zaoferować osobom chętnym podłączenie się do wodociągów, zwłaszcza tych, żyjących blisko jeziora. Instruowała także, by wskazywać, że nie można czerpać wody ze studni głębinowych. Chciała, by wystąpić do ministra infrastruktury o to, by zaprzestano budowy nowych studni głębinowych. Pojawiła się też opinia innej internautki: "Bez ogromnej kasy nic się nie da zrobić. Trzeba zadać pierwsze pytanie, jakie fundusze zamierzają przeznaczyć na ten cel, jeśli małe lub nic, to nie wierzę, że coś się zmieni".

Po spotkaniu mieszkańcy w sieci przekazali swoją opinię na temat rozmów z wójtem. "Sprytnie wprowadził uczestników w temat i nakreślił problem. Przypomniał m.in. o starych rowach melioracyjnych, które już nie spełniają swojej roli" - pisała mieszkanka okolic jeziora. W postulatach przedstawianych przez zamieszkujących te tereny ludzi, często pojawiały się także prośby o działanie państwa, zwłaszcza spółki Wody Polskie, które zarządzają akwenami w naszym kraju.

Ubywa wody w jeziorze. Wiceminister zapowiada kontrolę. Są pieniądze na zatrzymanie procesu

Jak wskazuje portal tvn24.pl, kolejną przyczyną wysychania jeziora może być pobieranie wody przez pobliski hotel Natura Mazur. W odpowiedzi na list dziennikarzy właściciele Natury Mazur zapewniają, że to nie ich działalność, a inne czynniki wpływają na ubywanie wody w jeziorze. "Hotel Natura Mazur od samego początku swojego istnienia z ogromną starannością podchodzi do kwestii ochrony środowiska" - odpisała dziennikarzom dyrektorka Adriana Rogalska. W kwietniu w "Tygodniku Szczytno" pojawił się artykuł, w którym wójt zadeklarował ratowanie akwenu. Prokuratura Rejonowa w Szczytnie, choć prowadziła czynności sprawdzające w tej sprawie, ostatecznie jakiś czas temu odmówiła wszczęcia dochodzenia.

W kwietniu jeziorem zainteresowała się także posłanka Paulina Matysiak, która złożyła poselską interpelację w sprawie wysychania akwenu. "W związku z kwestiami poruszonymi w ww. interpelacji Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przeanalizuje wydane w przedmiotowej sprawie rozstrzygnięcia" - tak odpowiedział posłance Partii Razem podsekretarz stanu w ministerstwie klimatu i środowiska, Główny Konserwator Przyrody, Mikołaj Dorożała.

W środę, 11 czerwca Gmina Jedwabno poinformowała o uzyskaniu funduszy na odwrócenie procesu. "Miło nam poinformować, że projekt dotyczący: "Sporządzania analizy dotyczącej obniżania poziomu wód w Jeziorze Świętajno (Narty)" otrzymał dofinansowanie w kwocie 49 500 zł w ramach konkursu "Ochrona przyrody - Bioróżnorodność" realizowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie" - przekazano w komunikacie na fanpage'u gminy w mediach społecznościowych.

Źródło: Radio ZET/Gmina Jedwabno - Facebook/tvn24.pl/Tygodnik Szczytno

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET