Media: Kierowca usłyszał zarzuty po śmiertelnym potrąceniu 14-latka
Kierowca busa, który śmiertelnie potrącił 14-latka na warszawskiej Woli usłyszał w niedziele zarzuty. TVN24 podaje, że dotyczą spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz niezastosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Mężczyzna przyznał się do winy.
- Sprawca wypadku na warszawskiej Woli, w którym zginął 14-letni chłopiec, usłyszał zarzuty
- Prokuratura zarzuca mu spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczkę z miejsca zdarzenia i niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów
- Mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności
14-latek zginął w wypadku na warszawskiej Woli. Media: Sprawca usłyszał zarzuty
TVN24 powołując się na prokuraturę, podaje, że kierowca busa, który śmiertelnie potrącił 14-latka, usłyszał w niedzielę zarzuty - spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczki z miejsca zdarzenia, a także zarzut niezastosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności.
Policji udało się zatrzymać sprawcę wypadku na warszawskiej Woli
Według ustaleń policji sprawca wypadku pracuje dla jednej z firm kurierskich działających w Warszawie. - To z kolei pozwoliło na ustalenie pojazdu, zlokalizowanie miejsca jego postoju, jak również ustalenie osoby kierującej tym samochodem w czasie zdarzenia - poinformowała policja. Samochód został zabezpieczony do szczegółowych oględzin.
"W ramach czynności operacyjnych ustalono także kilkadziesiąt pojazdów, które mogły potencjalnie brać udział w tym zdarzeniu" - podała na platformie X warszawska policja. Nadkom. Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV poinformowała, że sprawca wypadku miał wcześniej konflikt z prawem. Nadkom. Jacek Wiśniewski z KSP powiedział z kolei dziennikarzom, że chodzi m.in. o przestępstwa związane z narkotykami.
Tragiczny wypadek. 14-latek zmarł w szpitalu
Do wypadku doszło w piątek około godz. 17.15 w rejonie skrzyżowania ulic Ordona i Jana Kazimierza na oznakowanym przejściu dla pieszych. Kierowca busa potrącił 14-letniego chłopca, nie udzielił mu pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia. Nastolatek został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.
43-letni kierowca busa został zatrzymany w sobotę późnym wieczorem. Jak przekazała w niedzielę Komenda Stołeczna Policji, w chwili zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy, miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Źródło: Radio ZET/PAP/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET