Media pomijane przez poprzednią władzę. Dotarliśmy do maili
„Pamiętajcie, że już wiemy, że nie TVN, tylko Trwam/Republika” – maila o takiej treści otrzymali w styczniu 2023 roku pracownicy podległego rządowi instytutu naukowego NASK. Chodziło o kampanie zlecane w mediach. W instytucie funkcjonowała nieformalna lista mediów „wykluczonych” z wszelkich przedsięwzięć reklamowych i takich, do których płynęły publiczne pieniądze – ustalili dziennikarze śledczy Radia ZET i RadioZET.pl Mariusz Gierszewski i Radosław Gruca. Były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, który nadzorował NASK twierdzi, że kampanie były realizowane zgodnie z rekomendacjami ekspertów.
Na liście mediów, w których nie realizowano żadnych kampanii firmowanych przez NASK, czyli Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy, znajdowały się media z koncernów: Axel Springer Polska, Grupy TVN, Agora S.A. i Radio ZET. Z naszych informacji wynika, że decyzję o tym, kogo pominąć, a kogo nie przy planowaniu kampanii przekazywała pracownikom ówczesna szefowa Pionu Komunikacji i Marketingu, Aleksandra Gieros-Brzezińska. Z korespondencji mailowej, do której udało nam się dotrzeć, wynika, że część decyzji podejmowana była przy uzgodnieniu z ministrem cyfryzacji, a część trafiała do niego tylko w formie e-maili wysłanych „do wiadomości”.
Potwierdza to Radiu ZET dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji Marek Gieorgica. „Pracownicy Pionu Komunikacji i Marketingu NASK oraz pracownicy Ministerstwa Cyfryzacji otrzymali maila, z którego wynikało, że realizacja kampanii w kilku mediach (RDN Małopolska, TV Trwam, Republika) została uzgodniona z ówczesnym ministrem cyfryzacji. Treść maila znajduje się w dyspozycji NASK” – napisał w odpowiedzi na nasze pytania. „Pracownicy Pionu Komunikacji i Marketingu NASK oraz pracownicy Ministerstwa Cyfryzacji otrzymali maila [kolejnego – przyp. red.] od ówczesnej szefowej Pionu o uzgodnionych współpracach (Salon24, Fratria, ZPR, „Gazeta Polska”, „Gazeta Polska Codziennie”, Telewizja Republika), gdzie w DW maila znajduje się adres ówczesnego ministra cyfryzacji. Szczątkowa korespondencja mailowa wskazuje, że ówczesny minister otrzymywał do wiadomości media plany, cześć z nich osobiście akceptował” – wyjaśnia.
Dalej w nadesłanej Radiu ZET odpowiedzi na pytania dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji podaje przykłady kampanii, które miały być zamawiane we wskazanych mediach. „Z informacji wynika, że przy realizacji kampanii dotyczącej fałszywych SMS-ów organizowanych przez NASK obowiązywały ograniczenia co do wyboru grup mediowych i wskazanie konkretnych mediów. Jak wynika z informacji, które otrzymaliśmy z NASK, Pion Komunikacji i Marketingu otrzymał ustnie wskazania dotyczące ograniczeń realizacji kampanii w ww. mediach. Konkretne rozgłośnie regionalne i diecezjalne wskazywane były sukcesywnie w różnych formach, często ustnie, tuż przed startem kampanii bądź w trakcie jej trwania. NASK zrealizował poniższe kampanie: – Salon24.pl, kampanie o wartości 128 750 zł netto, – Kanał Sportowy, kampanie o wartości 585 120 zł netto, – 300polityka.pl, kampanie o wartości 60 900 zł netto” – wymienia Gieorgica.
Według informatorów Radia ZET w NASK o liście mediów, w których nie można realizować żadnych kampanii, pracownicy Pionu Komunikacji i Marketingu NASK mieli się dowiedzieć pod koniec 2022 roku. W styczniu 2023 roku Aleksandra Gieros-Brzezińska, ówczesna szefowa marketingu miała wysłać podwładnym maila o treści: „Pamiętajcie, że już wiemy, że nie TVN, tylko Trwam/Republika”. Trafił on do czwórki pracowników NASK.
Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy Radia ZET i RadioZET.pl, w lipcu, na pierwszym spotkaniu z domem mediowym, który wygrał przetarg na obsługę NASK, Gieros-Brzezińska miała poinformować, że będą obowiązywać ograniczenia w doborze mediów.
Pytany o tę sprawę były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński zaprzecza, jakoby w NASK miało dochodzić do ręcznego sterowania przy wyborze mediów do kampanii społecznych. „NASK w 2023 roku zrealizował, zgodnie z rekomendacjami ekspertów, szereg działań mających na celu podniesienie świadomości dotyczących cyberzagrożeń. Elementem tych działań były m.in. kampania ATL dotycząca cyberzagrożeń i kampania o dwuetapowej weryfikacji realizowana wspólnie z Google. Dobór mediów do obydwu kampanii, z których jedna była planowana przed reaktywacją Ministerstwa Cyfryzacji w maju 2023 roku, był według mojej wiedzy podobny. Warto dodać, że działania komunikacyjne NASK osiągnęły zakładane cele – zespół CERT Polska obsłużył w 2023 roku o 100% więcej incydentów, niż w roku poprzednim” – napisał Cieszyński.
Zapewnił jednocześnie, że jedyny przykład wykluczenia konkretnego medium był związany z konfliktem interesów. „Jedynym medium, które było moją decyzją wykluczone z zakupów mediów przez NASK była Grupa Wirtualna Polska. Wynikało to z potencjalnego konfliktu interesów pomiędzy p.o. dyrektora NASK a jedną z osób zarządzających GWP. Jednocześnie pragnę zauważyć, że w ramach prowadzonych przez Ministerstwo Cyfryzacji kampanii promujących np. aplikację mObywatel kupowane były media m.in. od RASP, Eurozet czy Wirtualnej Polski. Dopóki pracowałem w MC informacje o zawartych umowach (w tym na zakup mediów) były sukcesywnie publikowane w BIP Ministerstwa. Informacje na temat zakupów mediów otrzymywałem wyłącznie w związku z zarządzaniem potencjalnym konfliktem interesów, o którym mowa powyżej” – zapewnia były minister, który za czasów rządów w resorcie sprawował nadzór nad Naukową i Akademicką Siecią Komputerową.
Była szefowa Pionu Komunikacji i Marketingu NASK odmówiła komentarza w tej sprawie. Zasłoniła się powodami osobistymi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET