Mężczyzna zaatakował ratownika w szpitalu wojskowym. "Miał 3 promile we krwi"
W środę 5 czerwca doszło do potencjalnie niebezpiecznej sytuacji w szpitalu wojskowym w Szczecinie. Nietrzeźwy mężczyzna z nieznanych powodów zaatakował ratownika medycznego. W zdarzeniu ucierpiała także jedna z pielęgniarek.
Atak ratownika medycznego w Szczecinie
Policja potwierdziła portalowi RadioZET.pl, że doszło do ataku na ratownika. Miał się go dopuścić 63-latek, który przebywał w izbie przyjęć szpitala wojskowego w Szczecinie. Według lokalnego "Głosu Szczecińskiego" ucierpieć miała także jedna z pielęgniarek.
- Policjanci otrzymali informację o zranieniu ratownika medycznego na terenie jednego ze szczecińskich szpitali. 32-letni pokrzywdzony znajduje się pod opieką lekarską, na szczęście jego zdrowiu i życiu nic nie zagraża. Policjanci zaraz po zdarzeniu od razu zatrzymali 63-latka, który jest podejrzewany o ten czyn - powiedziała nam nadkomisarz Anna Gembala ze szczecińskiej policji.
Mężczyzna był w stanie mocnego upojenia alkoholowego, we krwi miał ponad 3 promile alkoholu. Wszelkie czynności wobec podejrzanego nadzoruje prokuratura. Na razie nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszy 63-latek.
Źródło: Radio ZET/Policja/Głos Szczeciński
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET