Miał nawoływać do zabójstwa Tuska i Czarzastego. „Wyjaśnił, że był sfrustrowany"
Policja zatrzymała 46-latka, który miał nawoływać do zabójstwa m.in. premiera Donalda Tuska i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Mężczyzna przyznał się do części zarzutów. - Wyraził żal i skruchę - przekazała PAP szefowa Prokuratury Rejonowej w Obornikach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co spowodowało zatrzymanie 46-latka z Obornik.
- Jakie środki zapobiegawcze zastosowano wobec podejrzanego.
- Jak Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje tę sprawę.
46-latek miał nawoływać do zabójstwa premiera i marszałka Sejmu
Rzecznik rządu Adam Szłapka we wtorek poinformował, że w poniedziałek policja w Obornikach zatrzymała 46-letniego mężczyznę podejrzanego o publiczne nawoływanie w internecie do zabójstwa przedstawicieli polskich władz, w tym premiera Donalda Tuska i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
- Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przyznał się do publikowania treści znieważających różnych urzędników państwowych, natomiast nie przyznał się do zarzutu nawoływania do ich zabicia. Wyraził żal i skruchę - powiedziała PAP we wtorek szefowa Prokuratury Rejonowej w Obornikach prok. Katarzyna Sill-Szułczyńska.
Zarzuty dla 46-latka z Obornik
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące znieważenia i publicznego nawoływania do zabójstwa premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i dziennikarki TVP Info. Odpowie również za znieważanie wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, byłego prezydenta Lecha Wałęsy, a także posła PSL Krzysztofa Paszyka. Tego typu treści miał publikować na Facebooku i TikToku od sierpnia.
- Wyjaśnił, że był sfrustrowany i po prostu tak to uzewnętrzniał - przekazała przedstawicielka prokuratury. Mężczyzna nie był wcześniej karany. Zastosowano wobec niego dozór policji, zakaz publikowania treści o charakterze znieważającym w środkach masowego przekazu oraz zakaz opuszczania kraju. Grozi mu do trzech lat więzienia.
O sprawę został zapytany sam Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON stwierdził, że gróźb i hejtu w internecie jest bardzo dużo. - Żyjemy w bardzo dziwnych czasach, gdzie z łatwością niektórym przychodzi formułowanie różnego rodzaju wniosków, nawoływań do agresji, do hejtu i nienawiści. Doświadczają tego de facto wszyscy w Polsce - powiedział.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET