Koszmar na DK 7. Łoś wpadł do wnętrza samochodu i przygniótł 23-latkę
Koszmarny wypadek na wysokości Michałówka pod Płońskiem (woj. mazowieckie). Na jezdnię wtargnął łoś, w którego uderzył dostawczak. Dwie osoby zostały ranne. Po jedną z nich lądował śmigłowiec LPR. Zwierzę nie przeżyło.
Na drodze krajowej nr 7 doszło do niebezpiecznego wypadku. Łoś wbiegł przed jadące auto, które go potrąciło. Zwierzę chwilę leżało na drodze, po czym podniosło się i przeskoczyło przez bariery oddzielające jezdnie i wbiegło na drugi pas. Tam uderzył w nie dostawczak.
Michałówek. Auta zderzyły się z łosiem na DK 7. Są ranni
Wypadek wydarzył się na wysokości miejscowości Michałówek. - Łoś wbiegł nagle przed jadące w kierunku Gdańska osobowe mitsubishi. Kierujący autem 45-letni płońszczanin nie miał szans na wyhamowanie. Na szczęście kierowcy ani pasażerowi tego pojazdu nic się nie stało - poinformowała w piątek kom. Kinga Drężek-Zmysłowska z komendy Powiatowej Policji w Płońsku.
Dodała, że oszołomione zderzeniem z osobówką zwierzę chwilę leżało na jezdni, a następnie zerwało się na nogi i przeskoczyło przez bariery oddzielające pasy o przeciwnych kierunkach ruchu.
- Na pasie prowadzącym w kierunku Warszawy łoś wbiegł wprost pod dostawczego citroena, którym kierował 24-latek z Olsztyna. Zwierzę wpadło do wnętrza auta, przygniatając pasażerkę i raniąc kierowcę - podała kom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
23-latka z obrażeniami głowy została przetransportowana pogotowiem lotniczym do szpitala. Zwierzę nie przeżyło zderzenia z pojazdami.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET