Tragedia na budowie. Kosz runął na pracowników

2 min. czytania
29.10.2024 13:01
Obserwuj nas na Google

Dramatyczny wypadek podczas prac budowlanych na wysokości. Dwóch pracowników spadło i zostało przygniecionych przez kosz z podnośnika. Mężczyźni odnieśli poważne obrażenia. Niestety medycy przegrali walkę o ich życie.

Służby ratownicze
fot. NewsLubuski/East News

Śmiertelny wypadek na budowie w Michorzewku

We wtorek w miejscowości Michorzewko w Wielkopolsce w pobliżu firmy zajmującej się produkcją karmy dla zwierząt prowadzone były prace związane z budową nowej hali produkcyjnej. Pracownicy firmy budowalnej korzystali ze specjalnej platformy na wysięgniku. Około godziny 11:10 platforma uległa niespodziewanej awarii, na skutek której dwie osoby spadły na ziemię. W ułamku sekund na poszkodowanych mężczyzn runął też kosz, w którym chwilę wcześniej się znajdowali.

Bezpośrednio po wypadku ruszyła akcja ratownicza, w której brali udział inni pracownicy. Jeszcze przed przyjazdem służb ratowniczych świadkowie wyciągnęli dwie poszkodowane osoby spod przewróconego kosza i rozpoczęli udzielać im pomocy. - Wśród tych pracowników był jeden ze strażaków OSP w Koźlinie, na miejscu było też AED, więc były to bardziej skoordynowane działania - dodał kpt. Marcin Kozica.

Redakcja poleca

Jedna osoba nie żyje

Na miejsce zadysponowano łącznie 8 zastępów straży pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz patrole policji. W drodze był też śmigłowiec LPR z Poznania, ale z uwagi na niekorzystne warunki, został zawrócony do bazy. Podjęto także decyzję o dyspozycji śmigłowca z Zielonej Góry, ale niestety tutaj doszło do usterki technicznej. Ostatecznie dwie poszkodowane osoby były reanimowane przez medyków z zespołów ratownictwa medycznego oraz strażaków.

Akcja ratownicza trwała około godzinę. W tym czasie świadkowie wypadku wspólnie z medykami oraz strażakami walczyli o życie dwóch poszkodowanych mężczyzn w wieku 37 i 18 lat. Niestety mimo wysiłku medyków życia starszego mężczyzny nie udało się uratować. - Zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon jednej osoby, a druga osoba została przetransportowana do szpitala w Nowym Tomyślu - przekazał kpt. Marcin Kozica. Niestety życia nastolatka również nie udało się uratować.

Strażacy zadysponowali na miejsce także drabinę mechaniczną, ponieważ w chwili wypadku na dachu znajdowało się jeszcze dwóch pracowników. Strażacy pomogli im bezpiecznie zejść na ziemię. Miejsce zdarzenia zabezpieczyli już policjanci. Czynności będą prowadzić funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej policji pod nadzorem prokuratora. Sprawę zbada także Państwowa Inspekcja Pracy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET