Niemal 90 tysięcy miejsc schronienia czeka na tabliczki. Zostały niespełna trzy miesiące
Do końca roku wszystkie miejsca schronienia w Polsce mają być oznaczone dwiema tabliczkami. To blisko 90 tysięcy punktów w całym kraju, z czego około 9 tysięcy w województwie śląskim. MSWiA deklaruje, że zdąży to zrobić w niespełna trzy miesiące.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak powinno wyglądać oznakowanie miejsc schronienia.
- Dlaczego miejsca schronienia nie są schronami.
- Które regiony mają najwięcej miejsc schronienia.
- Co wojewoda śląski mówi o postępach w oznakowaniu.
Dwie tabliczki przy każdym wejściu
Oznakowanie ma być proste i jednolite w całym kraju. Przy wejściu do miejsca schronienia mają wisieć dwie tabliczki: jedna to międzynarodowy znak obrony cywilnej, czyli niebieski trójkąt na pomarańczowym tle. Druga tabliczka zielona z białym napisem „PUNKT SCHRONIENIA".
Mają być zamocowane w prawym, górnym rogu obok drzwi wejściowych do budynku i na samych drzwiach punktu schronienia. W ten sposób ma być oznakowanych niemal 90 tysięcy miejsc w całym kraju. Żeby to zrobić, MSWiA ma czas do końca roku i deklaruje, że zdąży.
Niemal dziewięć tysięcy miejsc na Śląsku
Miejsce schronienia nie jest schronem. To punkt, który da nam doraźną ochronę, gdzie w razie zagrożenia będziemy mogli się schować i bezpiecznie ukryć przed falą uderzeniową, odłamkami, czy zawalaniem. Będą to garaże podziemne, piwnice, tunele i podziemne przejścia. Gęsta zabudowa Śląska sprawia, że w tym regionie takich miejsc jest około 9 tysięcy. Reporter Radia ZET Szymon Kastelik dopytywał, na jakim etapie jest ich oznakowanie.
Wojewoda śląski: procedury już się rozpoczęły
Za oznaczenie miejsc schronienia odpowiadają samorządy, na terenie których się one znajdują. Wojewoda śląski Marek Wójcik jest dobrej myśli i zapewnia, że procedury już ruszyły. – Zleciłem już dwa tygodnie temu samorządom wykonanie tego zadania, już z częścią samorządów mamy podpisane umowy, więc samorządy będą zlecały wykonanie tabliczek – mówi wojewoda. Powiaty i miasta na prawach powiatu muszą zamówić tabliczki i zamontować je w miejscach schronienia. Koszty w całości pokrywa państwo w ramach programu ochrony ludności i obrony cywilnej.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET