Dramat pod Opocznem. Auto uderzyło w drzewo, w środku pięciu nastolatków
W nocy z soboty na niedzielę w Mysiakowcu w województwie łódzkim doszło do wypadku z udziałem pięciu nastolatków. Wszyscy trafili do szpitala. Stan jednego z nich jest określany jako ciężki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku w Mysiakowcu.
- Który z nastolatków kierował pojazdem.
- Co musieli zrobić strażacy po wypadku.
- Gdzie przewieziono poszkodowanych nastolatków.
Wypadek nastolatków w Mysiakowcu
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Samochód osobowy uderzył w drzewo. Autem podróżowało pięciu nastolatków: trzech w wieku 16 lat, 17-latek i jeden 18-latek. Policja poinformowała, że najstarszy z nich, który kierował pojazdem, stracił nad nim panowanie i uderzył w przydrożne drzewo. Wstępnie ustalono, że prawdopodobnie jechał zbyt szybko.
Po wypadku strażacy musieli wycinać jedną osobę z rozbitego auta przy pomocy sprzętu hydraulicznego, ponieważ była zakleszczona. Państwowe Ratownictwo Medyczne Opoczno opublikowało w mediach społecznościowych zdjęcia z miejsca zdarzenia, na których widać rozbite auto.
wypadek
„Pacjenci z poważnymi urazami, w tym jedna osoba w stanie ciężkim, zostali przetransportowani do szpitali w Opocznie, Tomaszowie Mazowieckim oraz Łodzi" - czytamy. Najciężej ranny w wypadku został jeden z 16-latków.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET