Na tych bajkach wychowywały się całe pokolenia Polaków. Odnaleziono bezcenne eksponaty
Sensacyjny zwrot w sprawie zaginionego dziedzictwa polskiej animacji - po siedmiu latach poszukiwań odzyskano bezcenne lalki i scenografie z kultowych produkcji studia Se-Ma-For. Dzięki zdecydowanej reakcji łódzkich urzędników i policyjnej akcji lalki z animacji takich jak Miś Uszatek czy Pingwin Pik-Pok powrócą do Łodzi. Adrian Kulesza z EC1 zapowiada w Radiu ZET, że po niezbędnych procedurach prawnych te narodowe skarby kultury ponownie staną się dostępne dla zwiedzających.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak odnaleziono bezcenne eksponaty Se-Ma-For?
- Które lalki z łódzkiego studia Se-Ma-For zostały odzyskane?
- Dlaczego prokuratura prowadzi postępowanie wobec Fundacji Filmowej Se-Ma-For?
- Co się dzieje z eksponatami po ich odzyskaniu przez policję?
Bezcenne eksponaty studia Se-Ma-For odnalezione po latach
Po wielu latach udało się odnaleźć, a co ważniejsze odzyskać, bezcenną kolekcję lalek z legendarnych bajek łódzkiego studia Se-Ma-For, takich jak Miś Uszatek czy Pingwin Pik-Pok. Policja już zabezpieczyła eksponaty i istnieje duża szansa, że już wkrótce będzie je można znów podziwiać w centrum EC1 w Łodzi.
Wszystko zaczęło się od telefonu do łódzkiego magistratu. Do urzędników zadzwoniła kobieta, która zaproponowała sprzedaż eksponatów, za które chciała kilkuset tysięcy złotych. Miasto niezwłocznie powiadomiło prokuraturę. Działania podjęła policja, która odzyskała lalki.
Eksponaty zostały zabezpieczone i przewiezione do Łodzi. Adrian Kulesza z łódzkiego centrum EC1 przyznaje, że odnalezienie lalek "bardzo go cieszy". - Kolekcja ma bardzo duże znaczenie dla polskiej animacji i historii polskiej bajki - powiedział Radiu ZET.
Odnalezione lalki trafią na wystawę
Lalki i scenografia czekają teraz na oględziny procesowe, które zostały zaplanowane na połowę stycznia. Centrum EC1 chce, by bezcenne eksponaty jak najszybciej trafiły na wystawę i mogły cieszyć oczy zwiedzających.
- W tej chwili czekają na oględziny policji i czekają, aż będziemy mogli zrobić dokładną inwentaryzację, natomiast spodziewamy się znaleźć tam figurki m.in. Misia Uszatka, Colargola, Parauszka czy też fugurki z oskarowego Piotrusia i Wilka. To są żywe pamiątki tego, jak ważna i doceniona w Europie i na świecie była polska animacja - mówi Adrian Kulesza.
Prokuratura mówi o szeregu przestępstw gospodarczych
Prokurator Paweł Jasiak z łódzkiej prokuratury okręgowej poinformował z kolei, że prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące "szeregu przestępst gospodarczych, jakich dopuściły się osoby zarządzające Fundacją Filmową Se-Ma-For oraz spółką Se-Ma=For Produkcja Filmowa".
- Postępowanie zostało zainicjowane m.in. zawiadomienie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, który udzielił podmiotom dotacji w kwocie powyżej 1,5 mln złotych. Środki te nie zostały zwrócone, co skutkowało egzekucją komorniczą. W jej toku zniknęło mienie należące do spółki Se-Ma-For. W obliczu narastających zadłużeń zawiadomienie złożyli także inni wierzyciele spółki. Wskazali oni, że pomiędzy osobami zarządzającymi oboma podmiotami Se-Ma-For doszło do zawarcia fikcyjnych umów pożyczek. Tak wykreowane zadłużenie stało się natępnie podstawą do przejęcia w nieustalonych okolicznościach bezcennych eksponatów - wyjaśnił prokurator.
To właśnie w łódzkim studiu Se-Ma-For powstał pierwszy polski lalkowy film animowany. A na bajkach o przygodach misia Colargola, zaczarowanego ołówka czy misia uszatka wychowały się całe pokolenia. Studio ostatecznie upadło w 2018 roku. Wtedy też zaginęły bezcenne eksponaty z kultowych bajek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET