Nastolatki na hulajnodze wjechały wprost pod samochód. Dramatyczne nagranie

1 min. czytania
04.05.2026 17:59
Obserwuj nas na Google

Dwie nastolatki w wieku 14 i 15 lat, jadąc na hulajnodze elektrycznej, wjechały w samochód. Policja opublikowała dramatyczne nagranie ze zdarzenia.

Nastolatki na hulajnodze wjechały w samochód
fot. KPP Łuków

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zasady bezpieczeństwa dotyczą jazdy na hulajnogach elektrycznych.
  • Czy przewożenie drugiej osoby na hulajnodze jest zabronione.
  • Co zrobiła policja w odpowiedzi na zdarzenie z nastolatkami.
  • Jakie były skutki zdarzenia dla nastolatek.

Dwie nastolatki wjechały na hulajnodze elektrycznej w samochód

W piątek przed godz. 20 do łukowskiej Komendy Policji przyjechał 25-latek, informując, że kierując Oplem, zderzył się z dwiema nastolatkami jadącymi jedną hulajnogą elektryczną. Mama jednej z nich „podpisała oświadczenie” i zobowiązała się do pokrycia ewentualnych kosztów naprawy uszkodzeń auta.

Mimo deklaracji kobiety 25-latek uznał, że należy jednak o zdarzeniu powiadomić policjantów. Funkcjonariusze ustalili, że kierująca hulajnogą elektryczną 14-letnia łukowianka przewoziła jako pasażerkę 15-letnią koleżankę. Gdy przejeżdżały przez przejazd dla rowerzystów ul. 11 Listopada, uderzyły w bok jadącego Opla, po czym upadły na jezdnię.

Redakcja poleca

W wyniku tego zdarzenia 14-latka doznała niegroźnych zadrapań, natomiast jej starsza koleżanka „wyszła z kolizji bez szwanku”. Prowadzący postępowanie przesłuchają świadków tego zdarzenia i ustalą, jaki był jego przebieg i co było jego przyczyną.

Jest apel policji

„Przypominamy, że hulajnoga elektryczna jest przeznaczona do przewozu tylko jednej osoby - przewożenie pasażerów jest zabronione. Niestety pomimo naszych licznych apeli o zachowanie bezpieczeństwa podczas przejażdżek na hulajnogach wciąż dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem ich użytkowników” - napisała policja.

Źródło: Radio ZET/Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET