Nawet 400 zł miesięcznie z własnej kieszeni. Listonosze dopłacają do swojej pracy
Nawet 400 zł miesięcznie mogą dokładać do pracy niektórzy listonosze korzystający z własnych samochodów - wynika z informacji przekazanych przez pocztową „Solidarność”. Związek zawodowy domaga się zmian w zasadach rozliczania kilometrówek i większego wsparcia ze strony Poczty Polskiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie problemy mają listonosze używający własnych samochodów do pracy.
- Dlaczego rekompensaty dla listonoszy nie pokrywają pełnych kosztów użytkowania pojazdów.
- Jakie działania podejmuje Solidarność, aby wesprzeć listonoszy w pokrywaniu kosztów.
- Co robi Poczta Polska, aby zmniejszyć wpływ kosztów transportu na swoich pracowników.
Listonosze muszą dopłacać do swojej pracy. „Solidarność" reaguje
Listonosze coraz częściej muszą dokładać do swojej pracy z własnej kieszeni - twierdzi pocztowa „Solidarność". - Sytuacja dotyczy głównie pracowników, którzy użyczają swoje prywatne samochody do celów służbowych i w zamian dostają rekompensatę w formie kilometrówki - tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET wiceprzewodniczący „Solidarności" Marcin Gallo.
Związkowcy argumentują, że stawki za korzystanie z prywatnych samochodów nie rosną współmiernie do cen paliw, kosztów ubezpieczeń i amortyzacji pojazdów. - Pracownicy zwracają się do nas, jako organizacji reprezentatywnej, o działania, które pomogłyby im uniknąć tych kosztów - mówi wiceprzewodniczący.
- Obecna stawka nie zabezpiecza wszystkich tych kosztów, które pracownik ponosi, aby ten samochód był sprawny technicznie, przygotowany do codziennej jazdy i każdego dnia mógł mu służyć do doręczeń w jego regionie - dodaje Marcin Gallo.
Z tego powodu „Solidarność" zwraca się do nowego zarządu z wnioskiem o podniesienie stawki kilometrówek. - Nie możemy oczywiście zmienić stawki ustawowej, bo to wymagałoby całego szeregu działań legislacyjnych, ale historia naszej firmy pokazuje, że pracodawca może podjąć decyzję o przyznaniu dodatkowych środków do każdego przejechanego kilometra - tłumaczy.
Ile do swojej pracy dokładają listonosze?
Jakie koszty ponoszą listonosze, którzy korzystają w pracy z własnych samochodów? To już zależy od wielu czynników. Wiceprzewodniczący „Solidarności" tłumaczy, że wpływ na to ma marka i model danego auta oraz specyfika regionu, w którym pracuje dana osoba.
- My, jako firma, docieramy do każdego obywatela. Część pracowników doręcza więc w trudnych warunkach, warunkach górskich, warunkach leśnych. Często nie są to rejony z dobrymi, ładnymi drogami, a co za tym idzie, taki listonosz musi częściej to auto naprawiać - mówi.
Precyzuje jednak, że w zależności od regionu i uwarunkowań terenowych listonosze ponoszą dodatkowe koszty wahające się od 100 do nawet 400 złotych miesięcznie. - Nie wliczając w to dodatkowych wypadków losowych związanych z awarią samochodu - dodaje.
Poczta zapewnia, że dokłada wszelkich starań, by wspierać pracowników
Poczta Polska zapewnia, że na bieżąco monitoruje koszty związane z wykorzystywaniem prywatnych pojazdów do celów służbowych i podejmuje działania ograniczające ich wpływ na pracowników. „Należy zaznaczyć, że stawki zwrotu kosztów za wykorzystywanie przez pracowników prywatnych pojazdów do celów służbowych ustalane są zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury" - podkreśla.
„Nasza Spółka dokłada starań, aby wspierać dodatkowo w tym zakresie swoich pracowników - szczególnie w sytuacjach nadzwyczajnych wpływających na wzrost kosztów transportu" - zapewnia Poczta Polska. Podaje przy tym przykład obecnego wzrostu cen paliwa, w odpowiedzi na który spółka wypłacała pracownikom (w okresie od 1 marca do 30 czerwca) dodatkową rekompensatę paliwową.
Poczta dodaje też, że realizuje program „Nowa Mobilność", którego celem jest stopniowe ograniczanie wykorzystywania prywatnych pojazdów przez pracowników. „Naszym celem jest stworzenie modelu, w którym pracownicy nie będą musieli wykorzystywać własnych pojazdów do wykonywania obowiązków służbowych wszędzie tam, gdzie Poczta Polska będzie mogła zapewnić odpowiedni środek transportu" - czytamy w oświadczeniu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET