Anna Gawłowska nie żyje. Jedna z najstarszych Polek miała 111 lat
Anna Gawłowska, jedna z najstarszych Polek zmarła 19 lipca 2024 roku w wieku 111 lat i 43 dni – poinformował Urząd Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny w województwie śląskim. – Kiedyś jej wielką pasją było rozwiązywanie krzyżówek – wspomina córka kobiety.
Zmarła Anna Gawłowska. 6 czerwca obchodziła 111. urodziny
O śmierci Anny Gawłowskiej poinformowały władze gminy Czerwionka-Leszczyny w powiecie rybnickim w województwie śląskim. "Z wielkim żalem informujemy, że wczoraj wieczorem (19 lipca – red.) zmarła pani Anna Gawłowska. 6 czerwca br. świętowała 111. urodziny. Ujmowała pogodą ducha i życzliwością" – napisano w pożegnaniu.
"Nasza gmina straciła wspaniałą mieszkankę – pogodną, gościnną, pełną radości. Każda wizyta u pani Anny Gawłowskiej była dla nas ogromnym przywilejem. W tym smutnym czasie moje myśli pozostają także z bliskimi pani Anny, a w szczególności z córką Urszulą, która jest wzorem miłości, oddania i poświęcenia dla matki. W imieniu całej społeczności gminy i miasta Czerwionka-Leszczyny składam rodzinie i najbliższym zmarłej wyrazy współczucia" – powiedział burmistrz Wiesław Janiszewski, cytowany na stronie internetowej gminy. Pogrzeb 111-letniej Polki odbędzie się 23 lipca o godzinie 9:00 w kaplicy pogrzebowej kościoła św. Józefa Oblubieńca NMP w Czerwionce-Leszczynach.
Nie żyje jedna z najstarszych Polek. Przeżyła dwie wojny światowe
Anna Gawłowska urodziła się 6 czerwca 1913 roku w Cieszynie. Miała rok, gdy wybuchła I wojna światowa, pięć lat – gdy Polska odzyskała niepodległość, 23 – gdy wyszła za mąż za Rudolfa Gawłowskiego i 26 - gdy nastała II wojna światowa. "Na jej oczach zmieniał się świat. W 1947 roku państwo Gawłowscy przeprowadzili się do Czerwionki, tutaj mąż pani Anny rozpoczął pracę. Pani Anna ze swoją rodziną mieszkała najpierw w zameczku przy al. św. Barbary, a potem w leszczyńskim zamku. Urodziła syna i córkę, doczekała jednego wnuka oraz dwójki prawnucząt. Do końca swych dni pani Anna mieszkała w Czerwionce ze swoją córką Urszulą" – poinformowała gmina Czerwionka-Leszczyny.
– Mama zawsze była aktywna, opiekuńcza, mówiła, że trzeba przyjmować wszystko, co zsyła nam los i uśmiechać się do świata. Kiedyś jej wielką pasją było rozwiązywanie krzyżówek – wspomina córka Urszula.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET