Dramatyczne chwile w Głuchołazach. "Jeśli most nie wytrzyma, woda popłynie na miasto"
Głuchołazy walczą z wielką wodą. Część mieszkańców już ewakuowano. Park Zdrojowy został zalany, poziom rzeki Białej Głuchołaskiej stale się podnosi. - Nie wiemy, co wydarzy się tej nocy. Proszę zwrócić uwagę, że cały czas pada deszcz - powiedział Paweł Szymkowicz, burmistrz Głuchołaz.
- 6 zdjęć Zobacz galerię
Wielka woda w Głuchołazach. "Deszcz cały czas pada"
" Sytuacja jest poważna, poziom wody już dawno przekroczył stan alarmowy, a prognozy są bardzo niepokojące" - przekazano na stronie miasta i gminy Głuchołazy. "Służby robią, co mogą, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców. Przy moście tymczasowym ustawiono z worków z piaskiem podwyższenie wału. Paweł Szymkowicz, burmistrz Głuchołaz, ogłosił ewakuację mieszkańców ulic: Moniuszki, Opolskiej, Sikorskiego i Ligonia. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana" - czytamy. Nie wiadomo jednak, czy wytrzyma most tymczasowy, rzeka już w niego uderza. "W najgorszym scenariuszu, kiedy most tymczasowy nie wytrzyma naporu wody, może dojść do bardzo niebezpiecznej sytuacji - most się przewróci i zablokuje przepływ. W takiej sytuacji woda wyleje się z koryta rzeki i popłynie w stronę miasta" - przekazano w zamieszczonym komunikacie.
Z pilnym apelem do mieszkańców domów znajdujących się w odległości do 150 metrów od koryta rzeki zwrócił się burmistrz. Powinni oni rozważyć podjęcie decyzji o samoewakuacji. Dotyczy to zarówno mieszkańców Głuchołaz, jak i Bodzanowa. - Nie wiemy, co wydarzy się tej nocy. Proszę zwrócić uwagę, że cały czas pada deszcz. [...] Poziomy rzeki na ten moment są ekstremalne, Biała Głuchołaska nigdy nie była tak wysoko - powiedział na nagraniu Paweł Szymkowicz, burmistrz Głuchołaz.
Mieszkańcy przerażeni. "Najgorsze przed nami"
Intensywne opady nie oszczędziły również Parku Zdrojowego w Głuchołazach. Na zamieszczanych w mediach społecznościowych nagraniach widzimy zalane alejki przy sztolni i ogromne ilości wody. "Najgorsze jeszcze przed nami, czekamy na główną falę. Deszcz cały czas pada i wieje silny wiatr" - martwią się mieszkańcy. Dalsze prognozy nie napawają optymizmem.
"Najgorzej dalej jest w okolicach gór Opawskich i gór Złotych, gdzie sumy opadowe za ostatnie dwie doby w Głuchołazach i Jarnołtówku wynoszą odpowiednio 211 mm i 229 mm. [...] Sytuacja dalej niestety będzie się pogarszać, z godziny na godzine coraz więcej stacji przekracza progi alarmowe, a opady deszczu są potęgowane konwekcją wbudowaną w główną strefę opadową związaną z niżem Boris" - przekazali Polscy Łowcy Burz.
Źródło: Radio ZET