`

Dramatyczne sceny w mieszkaniu. "Zaatakował policjantów". Mężczyzna nie żyje

2 min. czytania
19.09.2024 11:37
Obserwuj nas na Google

Dramatyczna sytuacja na warszawskim Mokotowie. W nocy mężczyzna zaatakował policjantów ostrym narzędziem. Padły strzały. Ranne zostały trzy osoby. Policja poinformowała w czwartek, że napastnik zmarł.

policja
fot. JACEK BORON/REPORTER (zdj. ilustr.)

Atak na policjantów na warszawskim Mokotowie. Padły strzały

Dramatyczne sceny rozegrały się w Warszawie na Mokotowie przy ulicy Jana Bytnara Rudego. Jak poinformowała Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego "Meditrans", po godzinie 22 agresywny 35-letni mężczyzna zaatakował policjantów maczetą. Do napaści doszło w mieszkaniu podczas interwencji mundurowych. Funkcjonariusze musieli użyć broni.

Jak zauważają ratownicy, sytuacja przypominała film gangsterski. Trzy osoby zostały ranne. "Dwóch policjantów z ranami ciętymi od zadanych uderzeń ostrym narzędziem w okolicy podudzia oraz mężczyzna z kilkoma ranami postrzałowymi, m.in. w okolicach brzucha" - czytamy w informacji WSPR.

Redakcja poleca

Napastnik nie żyje

"Natychmiast przystąpiliśmy do medycznych czynności ratunkowych. Wszyscy pacjenci ze względu na obrażenia decyzją kierownika ZRM zostali przewiezieni do szpitali" - dodali ratownicy. Incydent potwierdziła Komenda Stołeczna Policji. "Wczoraj ok. godz. 21.00 wpłynęło zgłoszenie, że w jednym z mieszkań na terenie Mokotowa agresywny mężczyzna grozi użyciem noża osobie starszej, z którą wspólnie zamieszkuje. Po przybyciu policjantów na miejsce nikt nie otworzył drzwi, a z mieszkania dobiegały krzyki. W dostaniu się do środka pomogła wezwana na miejsce straż pożarna" - poinformowała stołeczna policja.

Edyta Adamus z KSP sprostowała, że napastnik nie użył maczety, tylko noża. - Agresywny 35-latek ruszył z nożem na interweniujących policjantów. Nie stosował się do ich wezwań i był bardzo pobudzony. Policjanci użyli tasera, ale było to działanie nieskuteczne - wyjaśniła Adamus. Zaznaczyła, że mężczyzna ranił policjantów w podudzia, w związku z tym funkcjonariusze oddali strzały. - 35-latek został obezwładniony i przewieziony do szpitala, w którym zmarł. Policjanci również trafili do szpitala, zostali tam opatrzeni i wypisani do domu - podała policjantka.

Źródło: Radio ZET/tvn24.pl/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET