Jan Paweł II podzielił bydgoszczan. Burza w komentarzach. "Warto włączyć myślenie"
W Bydgoszczy wybrano patronów miejskich tramwajów. Nazwiska, które pojawią się na pojazdach, zostały wyłonione spośród kilkuset propozycji. Nie wszyscy mieszkańcy są jednak zadowoleni z wyników plebiscytu. W mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja. Zdaniem części internautów, nie wszystkie wyróżnione postacie są wystarczająco związane z Bydgoszczą. Dużo emocji wzbudziła obecność na liście papieża Jana Pawła II. "Był tu zaledwie raz, z mszą na lotnisku" - komentował jeden z internautów.
Tramwaje w Bydgoszczy mają nowych patronów
Poznaliśmy wyniki plebiscytu na patronów bydgoskich tramwajów. W pierwszym etapie mieszkańcy nadesłali kilkaset propozycji postaci, których nazwiska miałyby znaleźć się na pojazdach komunikacji miejskiej. Następnie spośród nich komisja konkursowa wyłoniła 33 zwycięzców. Selekcja była więc dość duża, ale ogłoszenie listy patronów tramwajów i tak zdołało podzielić mieszkańców.
Wśród wybranych postaci znaleźli się honorowi obywatele miasta jak Krzysztof Penderecki, Irena Szewińska czy Leonard Pietraszak. Osób, które miały swój wkład w rozwój czy promocję miasta na liście nie brakuje. Jednak, zdaniem części mieszkańców, nie wszyscy powinni znaleźć się w tym zaszczytnym gronie. W mediach społecznościowych miasta rozgorzała dyskusja.
"Cóż... polemizowałbym, czy wszyscy patroni mieli wyjątkowy wkład w rozwój Bydgoszczy..." - napisał jeden z internautów pod wpisem z ogłoszeniem wyników plebiscytu. Innego zdania był prowadzący miejski profil bydgoszcz.pl, który w odpowiedzi napisał, że "wszystkie z tych osób wpłynęły na rozwój miasta, jego wizerunek w minionych dekadach".
"Zaproponowałem jako patrona Grzegorza Piórkowskiego - ratownika medycznego, który zginął tragicznie w 2020 roku w wypadku na motoambulansie. Jego nazwisko nie pojawiło się na liście patronów - no cóż, najwyraźniej ratowanie ludzkiego życia nie »przyczynia się do budowania pozytywnego obrazu miasta«" - skomentował kolejny z internautów. Inny dodał: "To są bydgoskie tramwaje, powinny mieć patronów zasłużonych dla regionu i Bydgoszczy, jak np. wieloletni działacze społeczni, dzięki którym doszło do zrealizowania wielu inicjatyw, jak skrzyżowania, światła, place, parki, pozwolenia na budowę szkoły, basenu" - wyliczał.
Spór o papieża. Czy Jan Paweł II powinien zostać patronem bydgoskiego tramwaju?
Jednak postacią, która wzbudziła najwięcej emocji w komentarzach, był Jan Paweł II. Części mieszkańców ten wybór się nie spodobał, właśnie z uwagi na fakt, że papież Polak nie był szczególnie związany z Bydgoszczą. "W jaki sposób Jan Paweł II wpłynął na rozwój i wizerunek Bydgoszczy? Był tu zaledwie raz, z mszą na lotnisku. W żaden sposób nie poprawiło to pozycji Bydgoszczy ani jej nic nie dało, poza tym, że bydgoszczanie bez potrzeby wyjeżdżania z miasta, mogli zobaczyć i wysłuchać papieża. Ale to się dzieje za każdym razem gdy np. koncertuje tu ktoś sławny, jednak nie jest to powód do nadawania jego nazwiska bydgoskiemu tramwajowi" - zauważył jeden z komentujących.
Inny internauta na pytanie "jak Wojtyła przyczynił się do rozwoju Bydgoszczy" odpowiedział: "przyczynił się do obalenia komunizmu w Polsce. Zjednoczył Polaków". Osób broniący papieża było więcej. "Przyczynił się do upadku komunizmu. Podejrzewam, że gdyby nie jego wkład, byłoby ciężko. Warto włączyć myślenie" - czytamy w komentarzach. Niektórzy dyskusję na ten temat postanowili potraktować jako okazję do żartów, pytając: "czy Jan Paweł II będzie żółto-biały?". Z pozoru zwyczajny plebiscyt przerodził się więc w wielką dyskusję o tym, kto dla Bydgoszczy się zasłużył, a kto nie.
Co ciekawe, Jan Paweł II od 2017 roku jest również patronem całego województwa kujawsko-pomorskiego, choć w regionie oficjalnie był tylko dwukrotnie - w 1991 roku we Włocławku i w 1999 roku w Bydgoszczy i Toruniu. Jego wizyty zawsze przypadały na 7 czerwca i właśnie z tego powodu jest to dzień, w którym od 2008 roku obchodzone jest święto województwa.
Źródło: Radio ZET / bydgoszcz.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET