"Jest między nami uzgodnienie". Prawnicy po spotkaniu z Tuskiem i Bodnarem

2 min. czytania
06.09.2024 17:55
Obserwuj nas na Google

Sylwia Gregorczyk-Abram, współtwórczyni inicjatywy 'Wolne Sądy" po piątkowym spotkaniu z premierem i ministrem sprawiedliwości powiedziała: Jest między nami uzgodnienie i deklaracje, że tzw. neosędziowie powracają na wcześniej zajmowane stanowiska.

Prawnicy po spotkaniu z premierem
fot. PAP/Radek Pietruszka

Prawnicy po spotkaniu z premierem: Jest porozumienie

Podczas briefingu prasowego po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem Sylwia Gregorczyk-Abram powiedziała: Jest między nami zgoda i uzgodnienia dotyczące statusu tzw. neosędziów i deklaracje, że powracają oni na wcześniej zajmowane stanowiska z uwzględnieniem tzw. młodych sędziów, czyli asesorów.

Dodała przy tym, że przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości zaprezentowali podczas spotkania z udziałem m.in. premiera Donalda Tuska i szefa MS Adama Bodnara projekt ustawy o przywróceniu ładu konstytucyjnego, który m.in. reguluje właśnie status tzw. "neosędziów".

"Wielowarstwowe problemy wymiaru sprawiedliwości"

Gregorczyk-Abram podkreśliła, że najważniejszą płaszczyzną rozmów była troska o dobro obywatela, o równość obywateli wobec prawa. - Na ten temat było najwięcej dyskusji, pan premier usłyszał o wielowarstwowych problemach w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, których wysłuchał z uwagą - podkreśliła.

- Konkluzja, na którą wszyscy się zgodziliśmy, jest taka, że rządy prawa to jest sprawa, która jest traktowana serio i z takim założeniem dzisiaj z tego spotkania wychodzimy - powiedziała Gregorczyk-Abram.

Tusk: Najważniejsze jest to, że robimy zmiany dla zwykłych ludzi

Po godzinie 17:00 odbyła się konferencja Donalda Tuska i Adama Bodnara. Szef rządu stwierdził, że prace nad ustawami, które mają "przywrócić rządy prawa" są w finałowej fazie. - Wszystkich łączy jedna myśl. Rządy prawa w Polsce to wspólny, absolutny priorytet. Bez rządów prawa, a dotykają one interesów każdego obywatela, nie będziemy mieć satysfakcji z przebudowy Polski po 15 paźdzernika - powiedział. 

- Tu nie chodzi o takie abstrakcyjne wielkie cele. Rządy prawa, fundamenty demokracji. Ale tak naprawdę najważniejsze ponad tym wszystkim jest to, że robimy zmiany dla zwykłych ludzi - powiedział premier. Wyjaśnił, że podczas rozmów pojawiło się przekonanie, że wszystkie planowane zmiany mają posłużyć przede wszystkim obywatelom.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET