`

Komisja ds. Pegasusa kontra TK. "Gdyby mogli, zabroniliby nam wchodzić do Sejmu"

3 min. czytania
11.09.2024 10:57
Obserwuj nas na Google

Podczas środowej konferencji prasowej z udziałem członków komisji ds. Pegasusa padło zapewnienie, że "komisja działa i będzie działać". To odpowiedź na wtorkowe orzeczenie TK, w którym stwierdzono, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. - Gdyby TK mógł, zabroniłby nam wchodzenia do Sejmu - odniósł się do sprawy Szymon Hołownia, marszałek Sejmu.

Komisja ds. Pegasusa
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Trybunał Konstytucyjny kontra komisja ds. Pegasusa

O godzinie 09:30 w środę 11 września w Sejmie odbyła się konferencja prasowa ws. komisji śledczej ds. Pegasusa. Wzięli w niej udział Magdalena Sroka, Tomasz Trela, Marcin Bosacki, Paweł Śliz, Joanna Kluzik-Rostkowska, Witold Zembaczyński i Patryk Jaskulski. Podczas spotkania z dziennikarzami politycy zapewnili, że komisja działa i będzie dalej działać. To odpowiedź na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł we wtorek, że zakres działania komisji śledczej jest niezgodny z konstytucją.

Komisja ds. Pegasusa odpowiada na orzeczenie TK

Przewodnicząca komisji Magdalena sroka zapewniła: - Będziemy odkrywali przed opinią publiczną kolejne sceny z tego, co miało miejsce za czasów rządu PiS-u. Będziemy pokazywali, w jaki sposób wykorzystywali władzę, którą mieli we władnych rękach, jak jej nadużywano przy inwigilacji polityków, ale i nie tylko. 

Podczas konferencji padło też zapewnienie, że przesłuchania świadków będą trwały, a wszyscy, którzy będą uniknąć stawienia się przed komisją, mogą być pociągnięci do odpowiedzialności. Członkowie komisji są zgodni, że "wszystkie orzeczenia z udziałem tzw. sędziów dublerów Trybunału Konstytucyjnego nie są orzeczeniami wiążącymi".

Hołownia: Gdyby mógł, TK zabroniłby nam wchodzenia do Sejmu

Do sprawy odniósł się też marszałek Sejmu Szymon Hołowni a. Komentując wtorkowe orzeczenie powiedział, że "Trybunał Konstytucyjny pracuje w trybie przyspieszonym". - Co tydzień nam czegoś nowego zakazuje, jakby mógł, zakazałby nam wchodzenia do Sejmu - dodał. 

- Wczoraj Trybunał w składzie ze Stanisławem Piotrowiczem i Jarosławem Wyrembakiem zabronili działania komisji ds. Pegasusa. Dobrze rozumiem, że Piotrowicz jako przedstawiciel poprzedniej ekipy rządzącej (były poseł PiS - red.) ma interes w tym, by nie wyjaśniać spraw, które tamta ekipa nakręciła. My się tym nie będziemy przejmować, komisje śledcze będą działać zgodnie z mandatem, który dał im Sejm - powiedział w środę Hołownia.

TK: Zakres działań komisji ds. Pegasusa niezgodny z konstytucją

Wcześniej, we wtorek 10 września, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Według TK, uchwała o powołaniu komisji została dotknięta "wadą prawną" ze względu na niedopuszczenie do głosowania nad jej powołaniem Macieja Wąsika oraz Mariusza Kamińskiego.

Posłowie PiS zaskarżyli w marcu art. 2 uchwały Sejmu z 17 stycznia 2024 r. w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych m.in. z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus, w okresie od dnia 16 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2023 r.

Artykuł drugi uchwały o powołaniu komisji śledczej zawiera osiem punktów, które określają zakres jej działania. Według tego artykułu do zakresu działań komisji należy m.in. zbadanie i ocena legalności, prawidłowości oraz celowości zakupu oprogramowania Pegasus lub podobnego oprogramowania służącego do inwigilacji. Komisja ma również za zadanie ustalenie tożsamości osób odpowiedzialnych za zakup tego typu oprogramowań, zbadanie i poddanie ocenie legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjnych z ich wykorzystaniem. Celem komisji jest też ustalenie tożsamości osób, wobec których były podejmowane czynności operacyjno-rozpoznawcze m.in. z wykorzystaniem Pegasusa w sposób nieprawidłowy i nielegalny.

Według posłów PiS artykuł ten nie spełnia zasady "określoności sprawy". Wnioskodawcy mają zastrzeżenia m.in. do niekonkretnego wskazania, który system do inwigilacji komisja ma badać i do "bardzo szerokich" ram czasowych obejmujących zakres prac komisji (8 lat i 4 dni). Dodatkowo zakres obowiązków komisji narusza, ich zdaniem, zasadę trójpodziału władzy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET